Berlusconi wierzy w to, że Mario Mauro będzie szefem PE

4 czerwca 2009

Premier Włoch Silvio Berlusconi wierzy w to, że Mario Mauro zostanie następnym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Jak podkreślił w wywiadzie dla telewizji RAI nadanym w środę późnym wieczorem, wszystko zależy od Włochów, głosujących w eurowyborach.

Najgroźniejszym konkurentem Mauro jest były premier Jerzy Buzek.

Szef włoskiego rządu podkreślił, że jeśli Włosi oddadzą w sobotnich i niedzielnych wyborach do PE głosy na kandydatów jego macierzystego Ludu Wolności, ugrupowanie to zostanie największą siłą w Europejskiej Partii Ludowej.

"Jeśli Lud Wolności będzie największą partią w Europejskiej Partii Ludowej, to wtedy możemy mieć po raz pierwszy urząd przewodniczącego Parlamentu" - argumentował Berlusconi. "Po raz pierwszy - podkreślił - będziemy mieli decydujący głos w Parlamencie Europejskim". Wyraził opinię, że w tej sytuacji głosowanie na Lud Wolności jest działaniem "w interesie Włoch".

Dlatego zdaniem premiera Włosi nie powinni głosować w tych wyborach na, jak to ujął, "małe partyjki" i centrolewicową opozycyjną Partię Demokratyczną.

"To zmarnowany głos"- oświadczył Berlusconi w studiu programu "Porta a porta".

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.