Prezes PiS Jarosław Kaczyński przekonywał w czwartek, że decyzja o skreśleniu Marcina Libickiego z list PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego była trudna, ale - jak podkreślił - w Prawie i Sprawiedliwości są zasady, których "nie można nie przestrzegać".
"(To była) decyzja trudna, bolesna dla nas; my bardzo ceniliśmy sobie dorobek pana Marcina Libickiego, a także osobiście go lubiliśmy i mimo wszystko dalej lubimy" - mówił J. Kaczyński na czwartkowej konferencji prasowej.
W ocenie prezesa PiS, Libicki - dotychczas europoseł - "to człowiek, który w Parlamencie Europejskim zdziałał naprawdę bardzo dużo". "Ale są zasady, których my przestrzegamy i których nie możemy nie przestrzegać" - powiedział J. Kaczyński.
Jak dodał, "zasady te - wbrew temu, co się dzisiaj sugeruje - są przestrzegane wobec wszystkich".
Komitet Polityczny PiS zatwierdził w środę ostateczny kształt list partii do europarlamentu. Marcin Libicki nie otrzymał rekomendacji Komitetu. Listę w okręgu wielkopolskim zamiast Libickiego otwierać będzie obecny europoseł PiS Konrad Szymański.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu