Ludzie mają dosyć władzy, która odwraca się od obywatela, dosyć prezydenta, który jest mało aktywny i uaktywnia się dopiero na kampanię wyborczą - powiedział w Starachowicach kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowski.

W Starachowicach Trzaskowski spotkał się z prezydentem tego miasta Markiem Materkiem. "Nasze rozmowy dotyczyły przede wszystkim sytuacji samorządów. Obydwaj spotykamy się z tymi samymi problemami, skala jest jedynie inna. Wspólnie zastawiamy się nad tym, jak możemy je rozwiązać, w jakiś sposób możemy sobie poradzić w tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się samorządy" – powiedział Materek.

"Epidemia koronawirusa się nie skończyła, a już dziś musimy się zastanawiać jak z tej epidemii wychodzić, w sposób racjonalny, tak żeby ratować każde miejsce pracy" – mówił Trzaskowski. "Zwłaszcza w takich miejscach jak Starachowice, gdzie ten etos pracy jest tak niesłychanie ważny" – podkreślił.

Reklama

"Ale do tego żeby ratować miejsca pracy trzeba racjonalnego planu" – przekonywał kandydat. "Niestety ten plan, który przygotował rząd nie jest racjonalny. Przez pierwsze dwa miesiące współpracowaliśmy z rządem w zasadzie nie zadając pytań. Mieliśmy poczucie, że najważniejsze jest zdrowie i kwestie bezpieczeństwa. Później okazywało się, że coraz więcej obowiązków i przede wszystkim coraz więcej odpowiedzialności spychanych jest na barki samorządów. Na państwa barki" – powiedział Trzaskowski.

Zarzucał rządowi, że nie zapewnił żadnej pomocy samorządom. "Mówi się nam +otwierajcie żłobki, otwierajcie przedszkola+. Kiedy my się domagamy jasnego raportu, czy wszędzie jest to bezpiecznie, nie dostajemy takiego raportu" – powiedział prezydent Warszawy.

Podkreślił, że priorytetem dla rządu powinny być kwestie bezpieczeństwa i odbudowy gospodarki. "Dzisiaj wszyscy musimy walczyć o każde miejsce pracy. Bardzo często rozmawiamy o nowej solidarności, a ta nowa solidarność nawiązuje się miedzy nami" – dodał.

"Ludzie mają dosyć władzy, która odwraca się od obywatela. Dosyć prezydenta, który jest tak mało aktywny i dopiero uaktywnia się na kampanię wyborczą" – mówił Trzaskowski, dziękując jednocześnie za poparcie, którego do tej pory mu udzielono "Już teraz na liczniku mamy ponad 200 tys. podpisów, ale chcemy ich mieć jeszcze więcej" – stwierdził.

Trzaskowski nawiązywał także do tradycji patriotycznych Starachowic oraz działających w Górach Świętokrzyskich oddziałów partyzanckich. Mówił, że patriotyzm jest jedną z "najbardziej istotnych wartości". "Mój wuj zginął w pierwszej godzinie powstania warszawskiego, moja ciotka - najstarsza siostra mojej mamy - walczyła w Armii Krajowej i tutaj w miejscu gdzie pamięć i tradycja o naszych bohaterach jest tak niezwykle silna, nie damy sobie tego symbolu zabrać" – powiedział.

"To są tak samo nasi bohaterowie, to jest cześć naszej tradycji, w której zostaliśmy wychowani. Nie damy zawłaszczyć tej wartości, która dla nas wszystkich jest jedną z najbardziej istotnych - patriotyzmu. Nie damy sobie odebrać dumy z tego, że jesteśmy Polkami i Polakami. Nie damy się podzielić i nie damy się obrażać" – oświadczył Trzaskowski.