Prezydent Andrzej Duda w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej przyjechał na Wawel, by oddać hołd spoczywającej w krypcie katedry parze prezydenckiej: Lechowi i Marii Kaczyńskim.

Ze względu na stan epidemii prezydentowi towarzyszy zaledwie kilka osób: wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, prezydencki minister Wojciech Kolarski, marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski i wojewoda małopolski Piotr Ćwik.

Ponieważ rocznica katastrofy przypada w Wielki Piątek, gdy w Kościele katolickim nie odprawia się mszy św., w krypcie, w której spoczywa prezydent Lech Kaczyński z żoną, odmówiona zostanie modlitwa, a przy sarkofagu pary prezydenckiej politycy złożą kwiaty.

Lech i Maria Kaczyńscy zginęli 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem w drodze do Katynia na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie zginęły, obok pary prezydenckiej, 94 inne osoby - m.in. wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych. Pogrzeb pary prezydenckiej odbyły się w Krakowie 18 kwietnia 2010 r.

Reklama