Rok 2019 to kolejny rok, w którym urodziło się mniej dzieci niż w ciągu poprzednich 12 miesięcy. Liczba zgonów nadal jest bardzo wysoka – o wiele wyższa, niż się spodziewał GUS.
Liczba urodzeń spadła o 13 tys. w stosunku do 2018 r. Od rekordowego w ostatnich latach 2017 r., w którym na świat przyszło 402 tys. maluchów, młodych Polaków rodzi się coraz mniej. To – jak wynika z rozmów z demografami – oznacza, że po raz kolejny dzietność może nieco spaść. Jej współczynnik, czyli liczba dzieci na matkę w wieku rozrodczym, w 2018 r. wyniósł 1,435. – Współczynnik pozostanie w okolicy 1,4, ale fala związana z przyspieszeniem urodzeń wywołana m.in. wprowadzeniem świadczeń wygasa – uważa Zofia Szweda-Lewandowska, demograf z SGH.
Do tego kobiety z wyżu demograficznego z lat 80. wchodzą w wiek, w którym coraz trudniej zdecydować się na potomstwo. – Nie będą się decydować na kolejne pociechy, więc nie ma potencjału matek, by zwiększała się liczba urodzeń, także szanse na znaczący wzrost dzietności są małe – podkreśla Szweda-Lewandowska.