Sejm uchwalił nowelizację 23 stycznia, jednak dwa tygodnie później sprzeciwił się jej Senat. W środę sejmowa komisja ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa nie podzieliła zdania izby wyższej, większością głosów rekomendując Sejmowi odrzucenie uchwały Senatu i przyjęcie ustawy.

Sejm odrzucił w czwartek uchwałę Senatu bezwzględną większością głosów. Tym samym za nowelizacją Prawa geologicznego i górniczego było 232 posłów, 209 było przeciw, a 10 wstrzymało się od głosu.

Nowelizacja ma rozwiązywać problem pięciu takich postępowań, niezakończonych dotąd wobec uchwalenia w 2014 r. jednej z poprzednich noweli Prawa geologicznego i górniczego. Projekt w tej sprawie, umożliwiający prowadzenie tych postępowań na zasadach sprzed zmiany sprzed sześciu lat, przygotowali posłowie PiS. Nowelizację poparło Ministerstwo Klimatu.

Reklama

Jak wyjaśniał w trakcie wcześniejszych prac w Senacie wiceminister klimatu, główny geolog kraju Piotr Dziadzio, chodzi o postępowania z wniosków firm KGHM i Miedzi Copper, dotyczące poszukiwań i rozpoznania złóż rudy miedzi i srebra w obszarach złożowych: Bytom Odrzański (dwa wnioski) oraz Kotla, Niechlów i Kulów-Luboszyce (po jednym wniosku).

Nowelizacja jest następstwem nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego z 2014 r., która od 1 stycznia 2015 r. zmieniła zasady prowadzenia postępowań koncesyjnych. Nadal toczyły się jednak postępowania wszczęte (na podstawie wniosków dwóch podmiotów w 2012 r.) na starych zasadach, których rozstrzygnięcia wnioskodawcy zaskarżyli do sądów administracyjnych.

Pięć spraw po uchyleniu decyzji przez sądy, wróciło ostatecznie do organu koncesyjnego (resortu środowiska, a obecnie klimatu), lecz obecnie – w ocenie ministerstwa – nie da się ich rozstrzygnąć na nowych zasadach. Nie zostały bowiem uchwalone potrzebne przepisy przejściowe, a ministerstwo przekonuje, że na podstawie obecnych przepisów nie jest w stanie porównać wniosków koncesyjnych złożonych na podstawie starych przepisów. Dlatego nowelizacja ma umożliwić rozstrzygnięcie wniosków na zasadach obowiązujących do końca 2014 r.

Podczas prac nad nowelizacją w Sejmie i w Senacie posłowie opozycji zwracali m.in. uwagę na wątpliwości biura legislacyjnego Sejmu, według którego nowelizacja narusza konstytucyjną zasadę niedziałania prawa wstecz. Opozycja domniemywała też, że projekt może uprzywilejowywać niektórych przedsiębiorców. Wiceminister Dziadzio argumentował, że ustawa nie rozstrzyga, który przedsiębiorca dostanie koncesję; przesłankami jej przyznania są bowiem m.in. poprawność wniosku oraz poprawność prac służących udokumentowaniu zasobów.(PAP)

autorzy: Marek Błoński, Mateusz Babak