W przerwie konwencji Rada Krajowa PO ustali kalendarz wyboru szefa partii. Bezpośrednio przed konwencją zebrał się Zarząd Krajowy PO, który ma przedstawić Radzie rekomendacje w tej sprawie.

Sobotnia Konwencja Krajowa Platformy Obywatelskiej jest ostatnim etapem ogłoszonych ponad miesiąc temu prawyborów, które mają wskazać kandydata tej partii na prezydenta. O nominację ponad 700 delegatów zjazdu walczą: wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Konwencja odbywa się w hali Global Expo na stołecznej Pradze Północ. Zaplanowano wystąpienia kandydatów, po czym delegaci przystąpią do wyboru. Głosowanie ma być tajne i będzie odbywać się przy pomocy kart do głosowania.

Reklama

Z rozmów PAP z posłami Platformy z różnych regionów wynika, że większość z nich opowiada się za kandydaturą Kidawy-Błońskiej. Sympatycy wicemarszałek Sejmu przekonują nawet, że głosować na nią zamierza około 70 proc. delegatów sobotniej konwencji. Z kolei zwolennicy Jaśkowiaka szansy na prawyborcze zwycięstwo swego faworyta upatrują w tajnym głosowaniu.

Wchodzącą na konwencję Kidawę-Błońską powitały okrzyki i wiwaty jej zwolenników. Wejście Jaśkowiaka było mniej spektakularne.

W przerwie obrad sobotniej konwencji (około godz. 11.30) ma się zebrać Rada Krajowa Platformy, by przyjąć uchwałę o rozpisaniu wyborów przewodniczącego partii. Ewentualny następca Grzegorza Schetyny zostanie wybrany (podobnie jak obecny lider w 2016 r. i Donald Tusk w 2013 r.) w drodze wyborów bezpośrednich, w których prawo udziału będą mieli wszyscy członkowie ugrupowania.

Chęć ubiegania się o przywództwo w PO zgłosili już: szef klubu Koalicji Obywatelskiej (obecnie wiceprzewodniczący partii) Borys Budka, senator Bogdan Zdrojewski oraz posłanka Joanna Mucha. Wciąż nie wiadomo czy o reelekcję zdecyduje się walczyć Schetyna. Jego kadencja upływa z końcem stycznia 2020. (PAP)