Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. To nie jest moja rola oczywiście, ale takie moje ciche, prywatne marzenie - powiedział dziennikarzom szef RE Donald Tusk po szczycie w Brukseli. Wskazał jednocześnie, że taką decyzję łatwej będzie uzyskać w efekcie przedłużenia brexitu.

Tusk zaznaczył, że obecnie wyraźna większość parlamentarzystów brytyjskich jest w dalszym ciągu za brexitem.

"Chociaż warto pamiętać, że w tych niekończących się głosowaniach w Izbie Gmin akurat głosowanie nad ewentualnym, kolejnym referendum przepadło jeśli dobrze pamiętam 12 głosami. Było bardzo blisko remisu. Jednak nie jest moją rolą organizowane, czy nawet kibicowanie zwolennikom drugiego referendum. To nie może być rola szefa Rady Europejskiej, ale mogę mieć swoje osobiste nadzieje, że być może Brytyjczycy zdanie zmienią" - wskazał.

Jak dodał, na pewno taką decyzje łatwiej będzie uzyskać w ciągu sześciu miesięcy niż sześciu dni. "To jest trochę mniej, niż chciałem, ale o wiele więcej niż wydawało się to możliwe jeszcze kilka tygodni temu" - powiedział nawiązując do decyzji unijnego szczytu o przedłużeniu brexitu do 31 października tego roku.

Reklama