Polska szlachta w dawnych czasach Rzeczypospolitej doszła do wniosku, że należy do innej rasy niż chłopi. Magnaci musieli także stukać się w głowę na myśl, że oni oraz brudnawi, głupawi i biedni szlachcice, nieraz będący u nich na służbie i biorący jak trzeba po pysku, należą do tej samej zbiorowości. Jednak publicznie trzymali sztamę.
Brudnawi, głupawi i biedni (nie zawsze) chłopi jedno, a szlachta co innego. Trzeba było rewolucji przemysłowej, zaborów, Oświecenia i nacjonalizmu, aby złamać bariery między dworem a wsią. I aby uznać, że demokratyczna więź narodowa jest silniejsza i ważniejsza niż uprzedzenia stanowe, że istnieje jeden naród, a nie dwa – lepszy i gorszy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.