Jak zatrzymać mowę nienawiści? Mimo tragedii za wcześnie na lex Adamowicz

Gdańsk
GdańskPAP / Adam Warżawa
16 stycznia 2019

Pojawiły się spekulacje dotyczące podjęcia prac nad nowelizacją ustawy o imprezach masowych i stworzeniem regulacji dotyczących mowy nienawiści w internecie. Rząd jest jednak sceptyczny.

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy w MSWiA, na rządowy projekt zwalczający hejterów na razie nie ma co liczyć. – Nie można podejmować takich decyzji pod wpływem emocji związanych z tragedią – mówi nam wysokiej rangi urzędnik resortu. PiS boi się także krytyki, która może spaść na partię przy okazji próby uregulowania tych spraw. Zdania w ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego na ten temat są podzielone. Sceptycy uważają, że obecnie obowiązujące przepisy są wystarczające. Co najwyżej zawodzi praktyka – czyli egzekwowanie odpowiedzialności na hejterach.

Atak na premiera

Podobnego zdania są przedstawiciele opozycji. – Jeszcze nie pora na takie działania. Być może w przyszłości PiS coś przygotuje, ale chwilowo mają inne problemy. Raczej będą szukać rozwiązań w postaci okrągłych stołów i gestów politycznych – ocenia poseł PO Jan Grabiec. Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej uważa za pożądany powrót do leżącego w Sejmie od ponad dwóch lat projektu jej partii zakazującego mowy nienawiści. PiS ma jednak obawy, że tego typu prawo byłoby skierowane głównie w prawą stroną sceny politycznej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.