Pojawiły się spekulacje dotyczące podjęcia prac nad nowelizacją ustawy o imprezach masowych i stworzeniem regulacji dotyczących mowy nienawiści w internecie. Rząd jest jednak sceptyczny.
Jak nieoficjalnie ustaliliśmy w MSWiA, na rządowy projekt zwalczający hejterów na razie nie ma co liczyć. – Nie można podejmować takich decyzji pod wpływem emocji związanych z tragedią – mówi nam wysokiej rangi urzędnik resortu. PiS boi się także krytyki, która może spaść na partię przy okazji próby uregulowania tych spraw. Zdania w ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego na ten temat są podzielone. Sceptycy uważają, że obecnie obowiązujące przepisy są wystarczające. Co najwyżej zawodzi praktyka – czyli egzekwowanie odpowiedzialności na hejterach.
Atak na premiera
Podobnego zdania są przedstawiciele opozycji. – Jeszcze nie pora na takie działania. Być może w przyszłości PiS coś przygotuje, ale chwilowo mają inne problemy. Raczej będą szukać rozwiązań w postaci okrągłych stołów i gestów politycznych – ocenia poseł PO Jan Grabiec. Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej uważa za pożądany powrót do leżącego w Sejmie od ponad dwóch lat projektu jej partii zakazującego mowy nienawiści. PiS ma jednak obawy, że tego typu prawo byłoby skierowane głównie w prawą stroną sceny politycznej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.