Reklama

Zatrzymany przez ABW w Radomiu był szefem jednej z firm - słupów, które w grupie wykorzystywano do przestępczej działalności - uważają śledczy. Grupa miała zajmować się przestępstwami finansowo-skarbowymi i praniem pieniędzy.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział w piątek PAP, że mężczyznę zatrzymali 17 grudnia agenci z wrocławskiego wydziału zamiejscowego delegatury ABW w Poznaniu, ale wcześniej nie informowano o tych działaniach.

"Firma, której zatrzymany był prezesem - według prowadzących śledztwo agentów - pełniła rolę słupa - ogniwa w łańcuchu podmiotów zajmujących się fikcyjnym handlem olejem napędowym" - powiedział PAP Żaryn. Od października 2014 r. do czerwca 2015 r. spółka zarządzana przez mężczyznę miała być przykrywką dla rzeczywistych organizatorów i wykonawców całego procederu - dodał.

Według ABW przez konta bankowe zarządzane przez członków grupy przepłynęło łącznie nie mniej niż 165 milionów złotych, a w wyniku jej działań Skarb Państwa narażono na ponad 100 mln zł strat - wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik.

Śledztwo ABW nadzoruje Prokuratura Regionalna we Wrocławiu, gdzie zatrzymany usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przestępstw finansowo-skarbowych i prania pieniędzy. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Żaryn zaznaczył, że według śledczych sprawa nadal będzie się rozwijać.(PAP)

autor: Aleksander Główczewski