Wojska pancerne wracają do strefy śmierci. Nowe patenty Ukrainy przełamią paraliż operacyjny?

Ukraiński czołg Leopard
Wojska pancerne wracają do strefy śmierciSiły Zbrojne Ukrainy
dzisiaj, 16:59

W 2026 r. front stanął w miejscu. Średnio Rosjanie zajmowali dziennie powierzchnię Ukrainy równą połowie lotniska na Okęciu. Tymczasem siły ukraińskie coraz częściej próbują przełamać wojnę pozycyjną, ponownie wprowadzając pojazdy pancerne na pole walki. Amerykańscy eksperci z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) zaznaczają, że to może zwiastować początek nowej fazy wojny – jest szansa na przełamanie trwającego paraliżu operacyjnego i powrót wojny manewrowej.

Front stoi. Ukraińcy próbują przełamać pozycyjny impas

Od 2023 r. walki w Ukrainie miały charakter pozycyjny, podobnie jak na froncie zachodnim podczas I wojny światowej. Tempo rosyjskiej ofensywy zaczęło spadać. Jeśli w 2025 r. wojska Putina zajmowały średnio około 13 km kw. dziennie, to od początku 2026 r. są w stanie wyszarpać średnio jedynie 4,6 km kw.

Do tej pory nagromadzenie bezzałogowców w przyfrontowej "strefie śmierci" powodowało, że obie strony ograniczyły do absolutnego minimum użycie pojazdów pancernych. Każdy pojazd, który się w niej pojawił, był prędzej czy później niszczony. Jednak w ostatnich miesiącach Ukraińcy parokrotnie pokazali, że odpowiednio przygotowane natarcie zmechanizowane może się udać, przynajmniej na poziomie taktycznym.

Ukraińskie wojska pancerne nacierają pod Ołeksandriwką i Borową

W specjalnym raporcie ISW z 25 maja George Barros i Kateryna Stepanenko zwracają uwagę, że w ostatnich tygodniach Siły Zbrojne Ukrainy po raz pierwszy od 2023 r. prowadzą zmechanizowane kontrataki na poziomie taktycznym.

W marcu 2026 r. siły ukraińskie skutecznie użyły pojazdów opancerzonych podczas natarcia na linię frontu na południe od Ołeksandriwki na pograniczu obwodów dniepropietrowskiego i zaporoskiego. Weszły wówczas nawet 19 km za wcześniej rozpoznane rosyjskie pozycje.

Poza tym teraz wojska Kijowa prowadzą kontrataki zmechanizowane w rejonie Borowej w obwodzie charkowskim, około 30 km na południe od Kupiańska. Tam z kolei ukraińskie siły pancerne weszły od dwóch do pięciu kilometrów w głąb rosyjskich pozycji.

Miejsca ukraińskich ofensyw zmechanizowanych
Miejsca ukraińskich ofensyw zmechanizowanych

To jeszcze nie jest przełom. Ale ważny krok

"Operacje te nadal trwają i jest jeszcze za wcześnie, by ocenić ich skuteczność. Sam fakt użycia sprzętu zmechanizowanego w strefie rażenia przeciwnika stanowi jednak istotne osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że jeszcze w 2025 r. wprowadzenie takich środków tak blisko rosyjskiej "strefy śmierci" kontrolowanej przez drony było praktycznie niemożliwe" – zaznaczają analitycy ISW.

Wskazują, że jeśli Ukraińcy byli w stanie wprowadzić sprzęt zmechanizowany w głąb rosyjskich linii, to muszą eksperymentować z nowymi metodami walki z rosyjskimi dronami bojowymi i rozpoznawczymi. Jakimi? Póki co trudno powiedzieć. Najpewniej udało im się stworzyć "ruchomą strefę bez dronów", umożliwiającą natarcie jednostek pancernych. Użyli zapewne środków walki elektronicznej, a być może wcześniej zneutralizowali rosyjskie jednostki dronowe działające w tym rejonie.

Póki co jednak, jak zastrzegają analitycy ISW, nie można powiedzieć, że wojska Ukrainy i Rosji są znów zdolne do prowadzenia manewrów operacyjnych na większą skalę.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.