Jak podała w środę prokuratura, 58-letniemu Kunaracowi, który odsiaduje karę w więzieniu w Niemczech, zarzuca się udział w zabiciu co najmniej sześciu osób, torturowaniu i prześladowaniu w lipcu 1992 r. bośniackich cywilów z wiosek otaczających miasto Focza na południowym wschodzie Bośni i Hercegowiny (BiH). Okarżono go także o udział w grabieży i paleniu bośniackich domów.

ONZ-owski trybunał ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii skazał Kunaraca, który jest Czarnogórcem, w lutym 2001 roku. Oskarżeni wraz z nim w ramach sprawy tzw. grupy z Foczy Radomir Kovacz i Zoran Vuković dostali odpowiednio 20 i 12 lat więzienia.

Wydając wyroki na tę trójkę, trybunał w Hadze po raz pierwszy uznał gwałt na większej liczbie kobiet za zbrodnię przeciwko ludzkości. W procesie apelacyjnym rok później wyroki zostały utrzymane.

Reklama

Jak głosił akt oskarżenia, po zajęciu Foczy przez Serbóww w latach 1992-93 w mieście i okolicach "zaprowadzono prawdziwy system przemocy seksualnej". Kobiety były przetrzymywane w domach i mieszkaniach przekształconych w domy publiczne i zarządzanych przez grupy żołnierzy. Bośniaczki (Muzułmanki), nawet 12-letnie dziewczęta, przetrzymywano w poniżających warunkach, bito, gwałcono i wykorzystywano do prac gospodarczych.

W 2016 roku przewodniczący Trybunału Theodor Meron odrzucił prośbę Kunaraca o zwolnienie po odbyciu dwóch trzecich kary. Kunarac zamierza zwrócić się ponownie do trybunału ONZ o skrócenie kary po odejściu Merona w styczniu 2019 roku.

W wojnie w BiH w latach 1992-95 zginęło ok. 100 tys. osób, a 2 mln musiało opuścić swe domy. (PAP)