Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej pod jedną z przychodni na warszawskim Mokotowie Trzaskowski przypomniał, że w czasie wakacji do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy, która ma na celu likwidację obowiązku szczepień ochronnych. Według porządku obrad umieszczonym na stronie Sejmu projekt ma być procedowany podczas posiedzenia, które rozpoczyna się we wtorek.

Zdaniem Trzaskowskiego jego rywal, kandydat Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki miał otwarcie popierać ruchy, które są za likwidacją obowiązku szczepień. Polityk PO zaznaczył, że "wyrwa w szczepieniach, zwłaszcza dzieci, stanowi bardzo poważne zagrożenie i niebezpieczeństwo dla wszystkich naszych dzieciaków, niebezpieczeństwo epidemii".

"Chciałem jasno zapowiedzieć, że nie ma zgody na tego typu projekty, które chcą likwidować szczepienia, bo to olbrzymie zagrożenie. My chcemy iść dokładnie w odwrotnym kierunku - chcemy rozszerzać program (bezpłatnych) szczepień przeciwko grypie. W tej chwili ten program obejmuje seniorów - my chcemy go rozszerzać na nasze dzieci, na wszystkie dzieci w Warszawie" - podkreślił Trzaskowski.

Reklama

"Chcemy finansować program szczepień przeciwko HPV, wirusowi brodawczaka, dla dziewczynek i dla chłopców. Wiemy o tym, że ten wirus często powoduje raka i to jest niesłychanie istotne, żeby móc się przeciwko niemu szczepić, żeby móc szczepić dzieci" - zapowiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej.

Trzaskowski mówił również, że jeżeli zostanie prezydentem dofinansuje szczepienia dla najmłodszych tzw. 6 w 1, które mają chronić przed sześcioma najgroźniejszymi dla dziecka chorobami m.in. wirusowym zapaleniem wątroby typu B czy polio.

Patryk Jaki w połowie września, kiedy podobne zarzuty ws. szczepień co Trzaskowski kierował pod jego adresem b. minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (PO) zaprzeczył. "Wielokrotnie mówiłem, że jeżeli zostanę prezydentem miasta Warszawy, będę promował szczepienia i przeznaczał na szczepienia prewencyjne środki z budżetu miasta - powiedział wówczas Jaki. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski