Nie „w skarpecie” a w banku niemal wszyscy trzymamy swoje oszczędności. Coraz rzadziej z portfela wyciągamy monety i banknoty, bo częściej używamy bankomatowej karty albo płacimy BLIKIEM, który stał się najszybszą metodą dostępu do pieniędzy. Wystarczy kilka kliknięć w telefonie i kod wpisany w bankomacie. Teraz pojawił się problem. Jedna z największych sieci bankomatowych w Polsce wprowadziła ograniczenie, które znacząco zmniejszyły kwotę możliwą do jednorazowej wypłaty. Decyzja wywołała dyskusję nie tylko o wygodzie korzystania z gotówki, ale również o tym, jak szybko zmienia się sposób zarządzania pieniędzmi.
Miało być szybko i wygodnie, zamiast tego jest krew, która zalewa Polaków. Tę złość wywołuje nowy limit jednorazowej wypłaty gotówki przy użyciu kodu BLIK, który od blisko trzech miesięcy obowiązuje w urządzeniach sieci Euronet Polska. Oznacza to, że podczas jednej operacji nie można wypłacić więcej niż 200 zł. Zmiana dotyczy zarówno bankomatów, jak i wpłatomatów należących do tej sieci i – jak podkreśla operator – ma obowiązywać do odwołania.
Do tej pory limit wynosił 800 zł, dlatego nowa decyzja wywoła falę krytyki. Wielu użytkowników zwraca uwagę, że przy większej potrzebie gotówki konieczne będzie wykonywanie kilku oddzielnych operacji, co wydłuża cały proces i może być mniej wygodne.
Euronet tłumaczy decyzję kosztami
Nowe ograniczenia nie obejmują urządzeń należących bezpośrednio do banków i oznaczonych ich logo. Wprost.pl przytacza wyjaśnienia Euronetu, który zaznacza, że pozostałe zasady korzystania z BLIK-a pozostają bez zmian. Firma przypomina również, że nadal nie pobiera opłat za wypłaty realizowane BLIK-iem ani kartami wydanymi przez polskie banki.
Operator tłumaczy, że decyzja wynika z rosnących kosztów obsługi transakcji. Według komunikatu spółki stawki rozliczeniowe związane z systemem BLIK nie pokrywają rzeczywistych kosztów utrzymania i obsługi bankomatów. Euronet wskazuje, że wypłaty realizowane przy pomocy kodów BLIK mają być rozliczane nawet po stawkach około dwukrotnie niższych niż koszty świadczenia tej usługi.
Operator BLIK odpowiada na ograniczenia
Do sprawy odniósł się również Polski Standard Płatności, operator systemu BLIK. Firma podkreśliła, że obniżenie limitu jest samodzielną decyzją Euronetu i stanowi kolejny etap ograniczania wypłat gotówki w tej sieci.
PSP zwraca uwagę, że zmniejszenie limitu z 800 zł do 200 zł może negatywnie wpłynąć zarówno na komfort użytkowników, jak i bezpieczeństwo transakcji. Według operatora BLIK inni właściciele bankomatów oraz sieci bankowe nie stosują obecnie aż tak restrykcyjnych ograniczeń.
Jednocześnie większe wypłaty nadal można realizować w urządzeniach należących do banków oraz u innych operatorów bankomatów, gdzie obowiązują standardowe limity transakcyjne.
BLIK rośnie mimo ograniczeń
Popularność płatności mobilnych w Polsce wciąż dynamicznie rośnie, wynika z danych na które powołuje się wprost.pl. W 2024 roku użytkownicy wykonali za pomocą systemu BLIK 2,4 miliarda transakcji o łącznej wartości przekraczającej 347,3 miliarda złotych. Z kolei w pierwszym półroczu 2025 roku liczba operacji wyniosła już 1,4 miliarda, a ich wartość przekroczyła 207,3 miliarda złotych.
Rosnąca skala korzystania z BLIK-a sprawia jednak, że coraz częściej pojawiają się pytania o przyszłość gotówki i dostęp do tradycyjnych form płatności.
Zobacz też: Witajcie w niskich progach. Zamrożone kwoty PIT a sprawa deficytu
Coraz więcej pytań o przyszłość gotówki
Zmiany dotyczące wypłat z bankomatów zbiegają się z szerszą debatą o ograniczaniu płatności gotówkowych w Europie. Od 2027 roku w krajach Unii Europejskiej mają obowiązywać przepisy, zgodnie z którymi transakcje gotówkowe, w których jedną ze stron będzie przedsiębiorca, nie będą mogły przekroczyć równowartości 10 tys. euro. Poszczególne państwa członkowskie będą mogły jednak wprowadzać jeszcze niższe limity.
Obecnie osoby prywatne w Polsce nie mają odgórnie ustalonych limitów płatności gotówką, jednak przedsiębiorców już dziś obowiązuje ograniczenie transakcji gotówkowych do 15 tys. zł.
Część klientów obawia się, że kolejne zmiany mogą stopniowo utrudniać dostęp do gotówki i zwiększać uzależnienie od płatności elektronicznych. Zwolennicy nowych regulacji przekonują z kolei, że ograniczenia pomagają walczyć z szarą strefą, praniem pieniędzy oraz finansowaniem terroryzmu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu