W żadnym kraju nie wyobrażam sobie, żeby ktoś nie respektował orzeczeń - ocenił rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Maciej Mitera pytany o kwestię respektowania orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Reklama

W poniedziałkowym tygodniku "Do Rzeczy" wicepremier Jarosław Gowin mówił o pytaniach prejudycjalnych, które Sąd Najwyższy skierował niedawno do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, zawieszając przy tym stosowanie trzech artykułów ustawy o SN określających zasady przechodzenia sędziów tego sądu w stan spoczynku.

"Jeżeli Trybunał dopuści się precedensu i usankcjonuje zawieszenie prawa przez Sąd Najwyższy, to nasz rząd zapewne nie będzie miał innego wyjścia jak doprowadzić do drugiego precedensu, czyli zignorować orzeczenie TSUE jako sprzeczne z traktatem lizbońskim oraz z całym duchem integracji europejskiej. Mówię to z ubolewaniem jako zwolennik integracji. Unia Europejska jest śmiałym i dalekosiężnym projektem, ale może przetrwać tylko jako Europa ojczyzn" - powiedział wicepremier.

W związku z tą wypowiedzią Gowina rzecznik KRS został w poniedziałek zapytany przez dziennikarzy, czy jest możliwe nierespektowanie orzeczeń TSUE w kraju należącym do Unii Europejskiej. "W żadnym kraju nie wyobrażam sobie, żeby ktoś nie respektował orzeczeń" - odpowiedział Mitera. Pytany o sens wypowiedzi Gowina, dodał: "Proszę pytać pana wicepremiera Gowina".

"Czyli panu się to w głowie nie mieści?" - dopytywali dziennikarze nawiązując do ewentualnego nierespektowania wyroku TSUE. "Jako sędziemu, nie" - odpowiedział Mitera.