Reklama

Koalicja Obywatelska PO i Nowoczesnej w prowadzonej kampanii prezentuje billboardy z wizerunkiem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i hasłem "PiS wziął miliony", które dopełniają różne podtytuły np.: "a wszystko drożeje", "i chce być bezkarny", "a tanich mieszkań nie ma". Na akcję PO i Nowoczesnej sztab PiS odpowiedział swoją akcją - billboardy PiS przedstawiają twarz dziecka z napisem "PiS odebrał złodziejom miliony i dał je dzieciom".

Bielan pytany był w programie "Tłit" w Wp.pl o to, czy wojna na billboardy ma sens. "Przypomnijmy, kto tę wojnę zaczął" - odparł. "Platforma Obywatelska zaatakowała bardzo brutalnie PiS, natomiast w tych billboardach - jeśli mówimy o samych billboardach - PiS nie mówi w ogóle o politykach Platformy Obywatelskiej. PiS chwali się dwoma bardzo ważnymi i obiektywnymi sukcesami" - powiedział, wskazując, że chodzi o zlikwidowanie tzw. luki VAT-owskiej oraz wprowadzenie programu 500 plus. "Jestem zdziwiony, że kiedy na billboardach jest słowo +złodzieje+, to PO bierze je do siebie. Wydaje mi się, że tutaj politycy PO popełnili błąd, dlatego że na billboardach PiS-u nie ma mowy o politykach Platformy Obywatelskiej" - dodał wicemarszałek Senatu.

Podkreślił, że wolałby, by kampania wyborcza była "w stu procentach pozytywna". "Natomiast po pierwsze nigdzie na świecie, przynajmniej w demokratycznych krajach, w których takie kampanie są prowadzone, tak się nie zdarza; po drugie - trudno się dziwić, że my - zaatakowani - odpowiadamy na bardzo brutalne ataki" - przekonywał. "Pierwszy cios i to bardzo brutalny cios - cios poniżej pasa, moim zdaniem - w tej kampanii zadała Platforma Obywatelska" - podkreślił.

Formalnie kampania wyborcza w wyborach samorządowych ruszyła 14 sierpnia.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października. Dwa tygodnie później, 4 listopada przeprowadzona zostanie druga tura głosowania tam, gdzie w pierwszej turze nie zostanie wybrany wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Do drugiej tury przechodzi dwóch kandydatów, którzy otrzymali najlepszy wynik. Wybieranych będzie blisko 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich oraz blisko 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.