Siły zbrojne Izraela ostrzegły w czwartek radykalny ruch palestyński Hamas przed eskalowaniem przemocy, a według izraelskich mediów władze rozważają ewakuację mieszkańców z terenów położonych przy granicy ze Strefą Gazy.

"Rozwój wydarzeń jest znaczący. Hamas zrozumie w najbliższych godzinach, podobnie jak w ostatnich miesiącach, że nie jest to kierunek, w którym chce podążać" - oświadczył wysoki rangą wojskowy, cytowany na Twitterze przez izraelską armię.

W czwartek nad ranem palestyńskie ministerstwo zdrowia poinformowało o śmierci trzech osób - ciężarnej kobiety, jej półtorarocznej córki oraz bojownika Hamasu - w izraelskim ostrzale Strefy Gazy. Armia izraelska oznajmiła w komunikacie, że przeprowadzono ataki lotnicze na 12 obiektów Hamasu w kontrolowanej przez ten ruch enklawie w odpowiedzi na ostrzał rakietowy dokonany z palestyńskiego terytorium.

Reklama

W marcu w Strefie Gazy rozpoczęły się protesty w ramach "Wielkiego Marszu Powrotu". Nazwa nawiązuje do żądania Palestyńczyków umożliwienia im powrotu do ich domów znajdujących się na terytorium Izraela, które opuścili lub z których zostali wygnani w 1948 roku. W protestach zginęło już blisko 160 Palestyńczyków, zastrzelonych przez izraelskie siły bezpieczeństwa.

Między Izraelem a kontrolującym Strefę Gazy Hamasem od 2008 roku doszło do trzech wojen; od konfliktu zbrojnego w 2014 roku obowiązuje kruche zawieszenie broni.