Olszewska, która w Sojuszu działała od 18 lat, chce jednak pozostać w polityce. Nie ukrywa, że najbliżej jej do kolegów z Platformy Obywatelskiej, z którymi od lat współpracuje na Pradze Południe.

O odejściu z SLD stołeczna radna poinformowała w czwartek na portalach społecznościowych. "Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Po wielu latach wzlotów i upadków, niekończącej się historii, zapoczątkowanej w roku 2000, zdecydowałam o zakończeniu członkostwa w Sojuszu Lewicy Demokratycznej. (...) Ostatnie kilkanaście miesięcy pokazało, że pomiędzy moim, a ich sposobem myślenia oraz wizją prowadzenia polityki, występują coraz liczniejsze rozbieżności. Nie dało się już tego pogodzić" - napisała Olszewska na Facebooku.

W rozmowie z PAP dodała, że Sojusz nie ma wizji stołecznego samorządu, nie wykazywał też do tej pory żadnych działań zmierzających do stworzenia list do Rady Warszawy i rad dzielnic. "Do tego, wyłonił kandydata na prezydenta Warszawy, który kompromituje się tak, że nie wiadomo jak zareagować na jego wypowiedzi" - powiedziała Olszewska.

Reklama

Radna chce na razie pozostać osobą bezpartyjną. "A co dalej? Na razie nie ma jeszcze ogłoszonych wyborów, więc rozmowy o przyszłości dopiero przede mną. Znam wiele środowisk lokalnych, które działają na Pradze Południe, chociaż najbliżej jest mi do środowiska, z którym współpracuję od wielu lat, czyli do koalicjanta, Platformy Obywatelskiej" - podkreśliła radna.

Andrzej Celiński ostatnio w wulgarny sposób zwrócił się na Facebooku do lidera stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa i kandydata na prezydenta stolicy Jana Śpiewaka. Jego wpis był reakcją na wcześniejszy post Śpiewaka w sieci, w którym sugerował on, że Celiński ma związki z gen. Marianem Robełkiem, zamieszanym - według szefa WMW - w tzw. aferę reprywatyzacyjną. "Janie Śpiewaku z ciebie po prostu ch... (pisownia - PAP). Do sądu proszę. Nie o słowo. O treść Twojego wpisu" - to fragment postu, który Celiński zamieścił na Facebooku. Lider WMW uznał, że kandydat SLD przekroczył granice dobrego smaku. "Kampania Celińskiego skończyła się zanim zaczęła" - ocenił Śpiewak.

Rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska powiedziała w czwartek PAP, że odejście Olszewskiej to niewątpliwa strata dla partii, aczkolwiek - jak zastrzegła - rozstanie nastąpiło "w pokojowej atmosferze". "Życzę pani Katarzynie wszystkiego dobrego, powodzenia w tym, co będzie dalej robiła w swym życiu" - dodała Żukowska. Nie zgodziła się z zarzutem o brak przygotowań Sojuszu do wyborów. "Listy są prawie zamknięte. Ja sama będę kandydowała, więc mam wiedzę w tej sprawie" - podkreśliła rzeczniczka SLD.

Jeśli chodzi o Celińskiego, to - jak przekazała - w czwartek jego wpisami w sieci zajmie się zarząd warszawskiego Sojuszu.

Urodzona w 1980 roku Katarzyna Olszewska jest absolwentką wydziału prawa i administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2010 r. pełni funkcję wiceprzewodniczącej rady dzielnicy Praga Południe; w obecnej kadencji samorządowej była tam jedyną radną SLD. W Sojuszu kierowała Biurem Prawnym; od 2007 roku była też pełnomocniczką wyborczą we wszystkich kolejnych wyborach (w 2015 r. komitetu wyborczego kandydatki SLD na prezydenta RP Magdaleny Ogórek, a następnie komitetu koalicji Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni.(PAP)

autorka: Marta Rawicz