Wróbel: Nie każda antypisowska produkcja artystyczna jest produkcją antypolską

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
6 lipca 2018

Piotr Zaremba napisał niedawno w tygodniku „Plus Minus” opinię, że prawica powinna zrozumieć... No, wiele spraw powinna, ale znany felietonista wskazał na jedną rzecz: nie każda antypisowska produkcja artystyczna jest produkcją antypolską.

Trudno się spierać z tym poglądem, ale przykra to sprawa, że w Polsce jest prawica, której trzeba tak prostą kwestię tłumaczyć. Oczywiście w każdym kraju są ludzie neurotycznie podchodzący do polityki. Ale warto czasem zastanowić się nad innymi niż niestabilność emocjonalna powodami popularności postawy obrony ojczyzny przed atakami ludzi kultury. Najbardziej oczywisty jest ten, że ludzie kultury (brzmi jak nazwa plemienia z „Gry o tron”) nieraz Polskę mają za nic – co zdarza się też ludziom zawodowo z kulturą niezwiązanym. A ponieważ ludzie kultury mają możliwość prowadzenia artystycznego kulturkampfu – to spór z nimi, naznaczony elementami samoobrony, bywa słuszny i zrozumiały.

Pozostało 66% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.