Protestujący opuścili parlament z poczuciem krzywdy. Rząd przekonuje, że więcej dać nie może. Niepełnosprawni jednak sporo zyskali, a władza sporo straciła.
– Po 40 dniach walki o godne życie naszych dzieci, po 40 dniach ciągłych upokorzeń ze strony rządu zawieszamy protest. Ten rząd nie jest gotowy do dialogu z nami – mówiła Iwona Hartwich, jedna z liderek protestu, wczoraj po wyjściu z Sejmu.
Zdaniem ekspertów rząd, owszem, wygrał, ale ze słabszym przeciwnikiem, stosując czasem ciosy poniżej pasa.
Pozostało 92% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.