Internet jest jak kochanka

Internet jest jak kochanka
ST
6 lutego 2009

Statystyki dotyczące rozwodów wskazują, że ich liczba wzrasta z roku na rok. Wśród przyczyn, obok niewierności, alkoholizmu czy niezgodności charakterów - pojawiła się nowa - i bardzo poważna - kategoria: uzależnienie od internetowych czatów.

Ze snu wyrwało ją powtarzające się buczenie. Pomyślała, że mąż zapomniał nie tylko zabrać, ale także wyłączyć swoją komórkę przed wyjściem z kolegami na piwo. Przeczytała: "Kochany, bardzo tęsknię". Następne wiadomości zwierzały się z samotności, kiedy go nie ma; wspominały cudowne, spędzone wspólnie chwile; obiecywały konkretne rozkosze przy następnym spotkaniu; zapewniały o miłości.

Siedem lat małżeństwa, dwoje dzieci, spokojne życie rodzinne, plany na przyszłość, udany seks. Tę drugą poznał na czacie. Napisała coś, co mu się spodobało. Odpisał. Ona podchwyciła wątek. I tak to się zaczęło. Fajna korespondencja, podsyłanie sobie tekstów piosenek, melodii, coraz więcej o sobie - wreszcie spotkanie w realu. Niczego nie planował, nie miał zamiaru zdradzać. Ot, taka niewinna odmiana codzienności. Ale wyszło inaczej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.