Trujący CO2 jest już składowany w Polsce

Dym wydobywający się z kominów fabrycznych
Wcześniej gazy wypuszczane były do atmosfery i mocno zanieczyszczały środowiskoShutterStock
29 stycznia 2009

W Borzęcinie tyka bomba ekologiczna - twierdzi prof. Tibor Petrys, fizykochemik z Krakowa. Chodzi o dwutlenek węgla składowany pod ziemią. Unijni eksperci dopiero pracują nad technologią jego bezpiecznego przechowywania, tymczasem w Polsce proceder ten trwa już od 13 lat.

Składowanie CO2 pod ziemią ma być jednym ze sposobów walki z globalnym ociepleniem. Wielkim koncernom zależy na wdrożeniu tej technologii, bo dziś płacą gigantyczne sumy za emitowanie gazów cieplarnianych do atmosfery. Według niektórych naukowców dwutlenek węgla szkodziłby o wiele mniej, gdyby tłoczyć go pod ziemię, na przykład w składowiska po wydobytym gazie ziemnym i ropie. Ale technologia ta nie jest jeszcze dopracowana pod względem bezpieczeństwa. "To tykająca bomba i potencjalne zagrożenie dla dziesiątków tysięcy ludzi" - ostrzega prof. Tibor Petrys, emerytowany wykładowca Politechniki Krakowskiej.

Pozostało 66% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.