Nasz tekst "Dwutlenek węgla straszy spod ziemi" wzbudził spore kontrowersje. "Technologia składowania CO2 to poważna szansa dla Polski, której nie można zaprzepaścić" - mówi dr Andrzej Siemaszko, rządowy delegat do spraw zeroemisyjnych elektrowni.
Jakub Chełmiński: Czy dwutlenek węgla stłoczony pod ziemią faktycznie może się ulotnić?
ANDRZEJ SIEMASZKO*: Nie ma takiej możliwości. Miejsca do składowania, takie jak Borzęcin, wybrała sama natura, bo gaz jest tłoczony w wyeksploatowane złoża gazu lub ropy. Taka metoda znana jest od lat. Mamy wtedy gwarancję, że CO2 nie ulotni się przez kolejne miliony lat. Co więcej, dzięki zwiększonemu ciśnieniu mamy szanse „wypchać” dodatkowe ilości gazu i ropy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.