Kolegium (czyli szef klubu PO, jego zastępcy, sekretarz, skarbnik oraz rzecznik dyscypliny i etyki klubu) zbiera się we wtorek o godz. 15, jednak ma omówić porządek obrad Sejmu, które odbędą się w przyszłym tygodniu. "To będzie techniczne spotkanie" - zaznaczył Neumann.

Wcześniej z zapowiedzi polityków Platformy wynikało, że władze klubu zajmą się we wtorek sprawą kar dla posłów, którzy w zeszłą środę nie wzięli udziału w głosowaniu nad projektami zmian w ustawie aborcyjnej.

"W przyszłym tygodniu będzie posiedzenie Kolegium klubu poświęcone analizie tych głosowań i wtedy będziemy o tym rozmawiali. Ja też będę rekomendował jakieś rozwiązania, ale to dopiero w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie w środę" - zapowiedział szef klubu PO.

Reklama

W poniedziałek od polityków Platformy można też było usłyszeć, że posłowie, którzy intencjonalnie nie wzięli udziału w środowych głosowaniach, mają stracić swe funkcje partyjne, klubowe lub sejmowe. "Nie ma w katalogu kar, przewidzianych w regulaminie klubu Platformy czegoś takiego, żeby kogoś pozbawić funkcji w partii, bo takie decyzje mogą podejmować władze partii" - podkreślił Neumann.

Z rozmów PAP z członkami władz partii wynika, że w niedługim czasie może dojść do zmian w Gabinecie Cieni Platformy, będą one miały związek z rekonstrukcją rządu. Chodzi o to, by struktura Gabinetu w większym stopniu odzwierciedlała kształt Rady Ministrów. W rządzie Mateusza Morawieckiego utworzono kilka nowych resortów, w tym Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, którym kieruje Jerzy Kwieciński, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii na czele z Jadwigą Emilewicz oraz Ministerstwo Infrastruktury, które objął Andrzej Adamczyk, wcześniej minister infrastruktury i budownictwa.

Sejm odrzucił w zeszłą środę obywatelski projekt Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", który zakładał liberalizację obowiązujących obecnie przepisów aborcyjnych, kierując jednocześnie do dalszych prac w komisji projekt zaostrzający prawo, przygotowany przez Komitet "#ZatrzymajAborcję".

Lewicowy projekt przepadł, m.in. dlatego, że klub PO podzielił się podczas głosowania - większość posłów była za przekazaniem go do dalszych prac, troje posłów głosowało przeciw, a 29 posłów w ogóle nie brało udziału w głosowaniu. Do tego, aby projekt Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" nie został odrzucony, zabrakło 9 głosów. W sprawie głosowań nad zmianami w prawie aborcyjnym w klubie PO zarządzono dyscyplinę.

W zeszły czwartek zarząd PO postanowił, w związku ze złamaniem dyscypliny, o wykluczeniu z partii posłów: Joanny Fabisiak, Marka Biernackiego i Jacka Tomczaka; sprawę posłów, którzy będąc na sali nie głosowali, skierował do rozpatrzenia władzom klubu Platformy.

W głosowaniu nad projektem Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" nie wzięło udziału 29 posłów, a w sprawie projektu Komitetu "#ZatrzymajAborcję" - 26. Dziewięcioro posłów nie było w ogóle obecnych w środę na głosowaniach (to: Joanna Augustynowska, Kinga Gajewska, Włodzimierz Karpiński, Leszek Korzeniowski, Arkadiusz Myrcha, Teresa Piotrowska, Bożena Szydłowska, Wojciech Wilk i Marian Zembala). Pozostali intencjonalnie nie wzięli udziału w głosowaniu. (PAP)

autor: Marta Rawicz