Nie sądzę, by prezydent zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego ws. audytu armii - powiedział wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha, pytany o możliwość zwołania RBN po apelu polityków Nowoczesnej ws. przeprowadzenie audytu armii po rządach Antoniego Macierewicza.

Politycy Nowoczesnej w środę zaapelowali do prezydenta Dudy o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN) oraz przeprowadzenie audytu polskiej armii po "dwóch latach fatalnych rządów ministra Antoniego Macierewicza".

"Myślę, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest tutaj adekwatnym środkiem działania" - powiedział w czwartek w Radiu Zet prezydencki minister. Tłumaczył, że zwoływanie RBN "jest kompetencją prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej". "Oceny dokonuje zawsze pan prezydent, natomiast śmiem przypuszczać, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego pewnie przez pana prezydenta nie będzie zwołana" - dodał.

Reklama

Mucha tłumaczył, że "po objęciu urzędu (szefa MON - PAP) trzeba dać chwilę panu ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi, żeby dokonał tutaj odpowiedniej oceny". Zdaniem Muchy "pan minister będzie w stanie ocenić sytuację. Jak będzie uznawał jakieś działania za potrzebne, to będzie je podejmował". "Nie sądzę (...), żeby to była sprawa na rangę Rady Bezpieczeństwa Narodowego" - dodał.

W jego ocenie apel o powołanie RBN to "retoryka czysto polityczna, która nijak się ma do obowiązujących przepisów prawnych". "Chodzi tylko o to, żeby robić wrażenie tego, że są powody do zwoływania tak poważnego ciała" - wskazał prezydencki minister.

W środę do apelu polityków Nowoczesnej odniósł się również szef BBN Paweł Soloch. Powiedział, że na razie nie jest planowane zwołania posiedzenia RBN. "Pan prezydent nie planuje zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w tej sprawie" - mówił. Dodał, że prezydent jest na bieżąco ze wszystkimi sprawami związanym z bezpieczeństwem państwa. "Jeżeli prezydent uzna, że istnieje potrzeba zwołania RBN, to takie posiedzenie się odbędzie. Na razie nie jest planowane" - wskazał.

We wtorek prezydent Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego odwołał ze stanowiska w rządzie m.in. dotychczasowego szefa MON Antoniego Macierewicza; na nowego ministra obrony narodowej został powołany Mariusz Błaszczak, który dotychczas pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka ocenił w środę, że Macierewicz po dwóch latach rządów nie może po prostu odejść - "musi zostać rozliczony". Jak dodał, po dwóch latach "fatalnych rządów Macierewicza i niszczenia polskiej armii", Zwierzchnik Sił Zbrojnych (prezydent RP - PAP) powinien przeprowadzić rzetelny audyt stanu polskiej armii i stanu polskiego bezpieczeństwa.