Autopromocja

Kto jeszcze wyleci z mediów publicznych? Duża czystka kadrowa już za rok

Mikrofon radiowy
Duda poleciał, choć to za jego kadencji rozgłośnia została „Radio of the Year"ShutterStock
19 grudnia 2017

Rada Mediów Narodowych bez konkursu zmieniła prezesa publicznego Radia Wrocław. Rok wcześniej podobnie zrobiła w Szczecinie.

Prezesi publicznych rozgłośni regionalnych mogą być spokojni o swoje stanowiska co najmniej przez rok. Tyle czasu daje sobie Rada Mediów Narodowych (RMN) na ocenę ich pracy. Stabilizację może naruszyć jedynie narażenie się radzie nadzorczej. Dwóch z 17 szefów rozgłośni już zostało odwołanych bez szczególnego powodu. Po prostu rady nadzorcze uznały, że nie widzą możliwości dalszej współpracy z nimi, składając równocześnie odpowiedni wniosek w RMN.

14 grudnia RMN podziękowała Tomaszowi Dudzie, prezesowi Radia Wrocław. Ponad miesiąc wcześniej rada nadzorcza zawiesiła go w obowiązkach. Ponieważ zarządy w radiach regionalnych są jednoosobowe, do kierowania spółką oddelegowano z rady nadzorczej Małgorzatę Juzyszyn. Zarówno Duda, jak i załoga radia byli tą decyzją zaskoczeni. Tomasz Duda był związany z Radiem Wrocław od 2006 r. W 2010 r. wygrał konkurs i został prezesem, a w 2015 r. dostał nominację na kolejną kadencję.

3200379-i02-2017-245-000001500.jpg

„W całym okresie współpracy z radą nadzorczą nie było ani jednego sygnału o trudnościach w komunikacji” – podkreślał w piśmie do RMN, dodając, że członkowie rady nadzorczej „wielokrotnie wyrażali swoje uznanie” dla jego pracy, co potwierdzają protokoły z posiedzeń.

Za dobre wyniki finansowe dostał nawet nagrodę roczną. Za jego kadencji rozgłośnia otrzymała tytuł International Radio of the Year przyznawany na międzynarodowej konferencji „Salon de la Radio” w Paryżu. W obronie prezesa stanęli pracownicy, którzy wysłali do RMN pismo. Podkreślali m.in., że pod zarządem Dudy zmodernizowano studia emisyjne, stworzono aplikacje mobilne, scyfryzowano archiwum. List pracownicy wysłali w połowie listopada. Przez miesiąc w radiu panowała niepewność, po czym RMN prezesa odwołała. Dlaczego? – Zaważyła ocena rady nadzorczej, która nie widziała możliwości dalszej współpracy z prezesem Dudą. W takich warunkach nie dałoby się dalej prowadzić spółki. Ponadto rada uważała, że prezes za bardzo szedł w stronę komercjalizacji – odpowiada Krzysztof Czabański, prezes RMN.

Nowa szefowa Radia Wrocław Jolanta Piątek była jego dziennikarką w latach 1995–2016, a ostatnio pełniła funkcję rzecznika spółki KGHM Polska Miedź. Rewolucji w radiu nie planuje. – Będą zmiany programowe, ale stopniowe. Przede wszystkim chcę przywrócić informacyjny charakter pasma porannego, który dziś ma lżejszy charakter – mówi Jolanta Piątek. Poza tym audycje słowne, obecnie zgrupowane w godz. 20–23, będą równomierniej rozłożone w ciągu dnia. Czy pod nowym zarządem radio zrezygnuje z pozyskiwania pieniędzy z rynku komercyjnego? – Nie wyeliminuję reklam, bo dają dochody. Zostaną też koncerty, bo nie tylko na nich zarabiamy, ale budują one markę radia. Mniej komercyjnie rozłożę jednak akcenty programowe – zapowiada Piątek.

Rok temu w podobny sposób RMN na wniosek rady nadzorczej zmieniła prezesa Radia Szczecin: Adama Rudawskiego zastąpił Artur Kubaj. Tak jak we Wrocławiu, nie było konkretnych zarzutów ani konkursu (nie ma takiego obowiązku, ale jest to dobry zwyczaj i w przypadku TVP i radia ogólnopolskiego konkursy się odbyły).

Na zmiany w innych regionach raczej się nie zanosi, chociaż przydałby się spokojny przegląd kadry kierowniczej. Bo przepisy, na podstawie których urzęduje 15 prezesów regionalnych rozgłośni publicznych, już nie obowiązują. Pochodziły z nowelizacji ustawy RTV przyjętej naprędce w grudniu 2015 r. na początku rządów PiS. Powoływanie i odwoływanie tych władz odebrano w niej Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji – zdominowanej jeszcze przez PO, PSL i SLD – a powierzono ministrowi skarbu nowego rządu.

Rok później Trybunał Konstytucyjny orzekł niezgodność z konstytucją części zapisów nowelizacji, w tym przepisu o wyznaczaniu władz przez ministra. Ponieważ jednak w międzyczasie weszła w życie kolejna ustawa – powołująca Radę Mediów Narodowych i przenosząca na nią uprawnienia powoływania szefów mediów – trybunał umorzył postępowanie w odniesieniu do zakwestionowanych przepisów. – Działamy lege artis – stwierdza Przemysław Bolechowski, prezes Radia Kraków. – Poza tym w mojej ocenie konkursy organizowane za czasów PO i tak były fikcją. Wygrywały je osoby, które miały wygrać. A teraz mamy przynajmniej jasne kryteria oceny naszej pracy przez rady nadzorcze, KRRiT, RMN i Ministerstwo Kultury. Pracujemy na podstawie kontraktów menedżerskich i zostaniemy rozliczeni z realizacji celów zarządczych. Każda rozgłośnia ma indywidualne cele, ale w każdym przypadku w dużym stopniu dotyczą one realizacji misji – dodaje.

– Ze zmianą prezesów poczekamy przynajmniej rok. W tym czasie ocenimy, jak sobie radzą w lepszych warunkach finansowych – zapowiada Czabański.

Rok 2018 będzie w regionach tłusty. Jeszcze w tym roku dostaną pierwszą transzę rekompensaty z budżetu wyrównującej wpływy utracone z powodu ustawowych zwolnień z abonamentu RTV. Początkowo KRRiT z ogólnej kwoty 980 mln zł chciała dać TVP ponad 900 mln zł, ale radia do ostatniej chwili zabiegały o większe środki. – I udało się. Telewizji KRRiT obcięła niewiele, ale dla nas to znaczna poprawa sytuacji – mówi Przemysław Bolechowski, który jako szef Stowarzyszenia Rozgłośni Regionalnych zabiegał o środki dla radia. Ostatecznie KRRiT przyznała telewizji 860 mln zł. – I każda rozgłośnia regionalna zamiast 1,2 mln otrzyma 3,4 mln, czyli prawie trzy razy więcej. To nam pomoże realizować misję – podkreśla Bolechowski.

Dla rozgłośni abonament to podstawa, stanowi około trzech czwartych ich przychodów. W tym roku każde radio regionalne z rekompensaty dostanie prawie 1,5 mln zł, a w przyszłym kolejne 1,9 mln zł. W połączeniu ze „zwykłym” abonamentem wynoszącym w zależności od regionu 8–10 mln zł są to już budżety pozwalające na większą swobodę w kształtowaniu programu.

Ale we Wrocławiu zastrzyk państwowych pieniędzy sprawił, że prezes Tomasz Duda, który zapewnił radiu czołowe miejsce w kraju pod względem wpływów komercyjnych, przestał być potrzebny. Paradoksalnie padł ofiarą tej samej rekompensaty, która większości jego kolegów dała rok względnego spokoju. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.