Autopromocja

Prawda o rekordowej karze dla TVN. Przyglądamy się szczegółom

TVN24 i TVN
Zdaniem KRRiT prezenterzy TVN, relacjonując wydarzenia pod Sejmem z grudnia 2016 r., podsycali agresję i prowokowali nieszczęścieAgencja Gazeta / Fot. Kornelia Glowacka-Wolf Agencja Gazeta
14 grudnia 2017

Decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o nałożeniu na prywatną telewizję sankcji w wysokości prawie 1,5 mln zł budzi wiele kontrowersji. Zostawiając na boku emocje, warto przyjrzeć się szczegółom.

Prawie 1,5 mln zł kary spółka TVN ma zapłacić za sposób, w jaki w stacji TVN24 relacjonowano w grudniu zeszłego roku sejmową awanturę. Wielu komentatorów mówi o wprowadzeniu przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji cenzury. Niektórzy wskazują, że przepis uprawniający przewodniczącego rady do karania nadawców istnieje od dawna. I sam fakt, że w końcu zaczęto z niego korzystać, nie świadczy o cenzurze.

Rada zapewnia, że wykonała „obszerny monitoring” programów nadawanych przez TVN, Polsat, TVP, TVN24, Polsat News i TVP Info w dniach 16–18 grudnia 2016 r. Wtedy właśnie w Sejmie i pod nim doszło do ogromnego zamieszania, włącznie z blokowaniem mównicy, okupacją sali posiedzeń plenarnych, przeniesieniem obrad do Sali Kolumnowej i bójkami posłów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.