Decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o nałożeniu na prywatną telewizję sankcji w wysokości prawie 1,5 mln zł budzi wiele kontrowersji. Zostawiając na boku emocje, warto przyjrzeć się szczegółom.
Prawie 1,5 mln zł kary spółka TVN ma zapłacić za sposób, w jaki w stacji TVN24 relacjonowano w grudniu zeszłego roku sejmową awanturę. Wielu komentatorów mówi o wprowadzeniu przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji cenzury. Niektórzy wskazują, że przepis uprawniający przewodniczącego rady do karania nadawców istnieje od dawna. I sam fakt, że w końcu zaczęto z niego korzystać, nie świadczy o cenzurze.
Autopromocja
Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.