Już pierwsze dni Mateusza Morawieckiego na nowym stanowisku pokazały, że jego rządy będą politycznym spacerem po linie – i to bez zabezpieczenia. Jak najbardziej można przywołać cytat z „Odysei”: próbując ominąć Scyllę, wpadł na Charybdę.
Na razie nie wiadomo, czy premier Morawiecki okaże się równie sprawnym sternikiem jak Odyseusz, któremu udało się przepłynąć między potworami. Wiadomo jednak, że musi wyjątkowo ostrożnie nawigować między tym, co pożądane dla PiS, a tym, co możliwe politycznie i finansowo.
Oto najważniejsze wyzwania, z którymi przyjdzie mu się zmierzyć.