Na półmetku rządów PiS w dojrzałą fazę weszła nacjonalizacja sfery publicznej. Jej efektem może być ucieczka z pułapki średniego rozwoju. Ale są też niebezpieczeństwa.
Wyrywać Polskę z pułapki średniego rozwoju – to wizja polityki gospodarczej, której realizację PiS uzależnia od mocy państwa. Rządzący chcą repolonizować te obszary, które ich zdaniem pochopnie zostały oddane w prywatne ręce. Kilka dni temu wicepremier Mateusz Morawiecki mówił o tym, że „repolonizacja jest wyraźnym znakiem zmiany systemu”. Efektem tej zmiany jest wchodzenie państwa w kolejne obszary życia publicznego. Jesteśmy świadkami swego rodzaju nacjonalizacji sfery publicznej. Efekty tego procesu są trudne do przewidzenia. Może nim być ucieczka ze wspomnianego średniego rozwoju, ale też wpadnięcie w kolejną pułapkę: kartelizacji państwa i klientelizmu czyli układu nieformalnych zależności typu ekonomiczno-politycznego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.