Autopromocja

Ludzie niepodległości: Wojciech Kilar, mistrz przekładania muzyki poważnej na język kultury popularnej

Wojciech Kilar
Wojciech KilarPAP Archiwum / ANDRZEJ GRYGIEL
10 listopada 2018

Reprezentował rzadkie połączenie cech, które współcześni krytycy uważają za idealne u kompozytorów. Będąc mistrzem muzyki poważnej, doskonale orientując się w świecie muzyki współczesnej, potrafił przełożyć nawet najbardziej skomplikowane formy na język kultury popularnej. To dlatego wiele jego dzieł jest dziś pomnikami naszej tradycji muzycznej.

3768663-ludzie-niepodleglosci.png
ludzie niepodłegłości

 Od 1969 r. nie ma w Polsce nikogo, kto nie znałby „Pieśni o Małym Rycerzu” (oryginalny tytuł „W stepie szerokim”) z telewizyjnego serialu „Przygody Pana Michała”. Po latach melodia zyskała drugie życie i jest intonowana w halach sportowych i na stadionach zawsze, kiedy biało-czerwonych trzeba podnieść na duchu. Innym dziełem, którego kariera pozafilmowa okazała się – i pewnie na lata pozostanie – znacznie żywsza niż ekranowa, jest słynny „Polonez” kończący „Pana Tadeusza” Andrzeja Wajdy. Masowo odtwarzany na studniówkach i weselach stał się przykładem, jak twórczo podchodzić do tradycji.

Ale koneserzy stawiać będą Wojciecha Kilara zawsze w jednym szeregu z Pendereckim i Góreckim. Debiutował w latach 50. na festiwalu „Warszawska jesień”, kiedy był jeszcze zainspirowany neoklasycyzmem. Potem coraz częściej sięgał po muzykę tradycyjną – ludową i sakralną, co można usłyszeć we wznowionych ostatnio „Melodiach polskich gór”. Doskonale odnajdywał się też jako twórca muzyki popularnej – „Szepty i łzy” nagrane przez Annę Marię Jopek ze współudziałem Tomasza Stańki były jednym z przebojów 2000 r.

Zawsze podkreślał swą religijność i przywiązanie do kraju. Wydany na przełomie wieków wywiad rzeka nosi tytuł „Na Jasnej Górze odnalazłem wolną Polskę”.

Zobacz, kto jeszcze znalazł się na naszej liście >>>>

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dodatek DGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.