Ludzie niepodległości: Leszek Balcerowicz - akuszer wolnego rynku
Dla jednych – bohater. Dla innych – grabarz polskiej gospodarki. Dla mieszkańców warszawskiego Bródna, które regularnie odwiedzał jako wicepremier – po prostu uwielbiający lody wiśniowe i orzeszki pan Leszek, za którym nikt nie mógł nadążyć. I to dosłownie (był mistrzem Polski juniorów w biegach przełajowych w 1965 r.). – Pozostał normalny. Poszedł w politykę, w ministry, ale dalej przyjeżdżał na Bródno, z każdym porozmawiał, ukłonił się. Chodził bez ochroniarzy – opowiadają jego ówcześni sąsiedzi.