Autopromocja

Dawid Ogrodnik: Nie wierzę w karierę

Dawid Ogrodnik w filmie "Jesteś Bogiem"
Dawid Ogrodnik w filmie "Jesteś Bogiem"Media
29 kwietnia 2013

Chcę być wiarygodny, ale jak to zrobić, chroniąc siebie. Ja chyba wolę się nadwyrężać, tylko to sporo kosztuje – mówi Dawid Ogrodnik

Przeczytałam nieliczne wywiady z tobą, kilka zdawkowych wypowiedzi do prasy. I tak się zastanawiam, czy postaci, w które się wcielasz, muszą być tożsame z tobą? Szukasz punktów stycznych między życiem a sztuką?

"Jesteś Bogiem" - recenzja
"Jesteś Bogiem" - recenzja

Dzisiaj rozmawiałem o tym z panią psycholog.Wybieram na kontrze. Na studiach pisałem o tym pracę magisterską, czyli jak można robić rolę aktorską za pomocą jaźni. Staram się to stosować. Przez pierwsze lata w szkole orało się po sobie. Czerpało się ze swoich problemów, doświadczeń, wykorzystywało się bieżące życie. Nie wychodziło się z pewnych stanów. Jak miałeś depresję, to wychodziłeś na scenę i się tą depresją dzieliłeś. Pamiętam, jak graliśmy „Biesy”, ja wcielałem się w Kiryłowa, który popełnia samobójstwo. Faktycznie miałem stan permanentnego smutku.Zagraliśmy to raz, zrobiło się głośno i zaproszono pana Andrzeja Wajdę na spektakl. I w trakcie przedstawienia pan Andrzej zasnął. Bo ja już wcześniej zagrałem tak, jakbym w rzeczywistości przez to przechodził, i drugi raz nie potrafiłem.Czytałem o nihilizmie, zagłębiałem się w temacie. Takie było moje postrzeganie wszystkiego wokół. Nie zapomnę, jak przechodziłem obok kościoła, chciałem się przeżegnać i ręka mi znieruchomiała. Nie mogłem. Poczułem wtedy, że nie jestem jeszcze aktorem, bo nie potrafię wejść na scenę i zagrać tego drugi raz. Wszystko było obok.Uzmysłowiłem sobie, że tak się nie da tego zawodu uprawiać.Udało mi się to zmienić po raz pierwszy na spektaklu dyplomowym. Grałem kobietę, transseksualistę. Trzeba było się wklejać w emocje bohaterki. Wtedy zrozumiałem, że prawdziwe sensy i emocje mogą wyjść dopiero po którymś spektaklu. Pamiętam, jak byliśmy z przedstawieniem w Gdańsku w Teatrze Wybrzeże. Zszedłem ze sceny, stanąłem w garderobie i powiedziałem sam do siebie: dopiero dzisiaj byłem tam, na tej wojnie.

Teatr to ważny fundament?

Bardzo ważny.Uczy konstrukcji i dekonstrukcji, poznajesz dramaturgię, strukturę dramatu, sposoby narracji. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania w kinie bez zaplecza teatralnego. Teatr uczy cię odpowiedniego rozkładania ciężaru.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.