Jaroslav Rudiš: Nie tęsknię za socjalizmem, ale jestem zadowolony, że to przeżyłem

Jaroslav Rudiš
Jaroslav RudišCreative Commons / Michael Werner
27 czerwca 2013

Osobiście ani trochę nie tęsknię za socjalizmem, ale zarazem jestem zadowolony, że to przeżyłem i widziałem na własne oczy – mówi czeski pisarz Jaroslav Rudiš, autor powieści „Koniec punku w Helsinkach”

Wschodnioniemieckie ponure miasto pełne rur i tuneli, w którym główny bohater twojej powieści prowadzi knajpę – to pisarska imaginacja czy może miało jakiś pierwowzór?

1385869-jaroslav-rudi-koniec-punku-w-helsinkach.jpg
Przeczytaj recenzję książki: "Koniec punku w Helsinkach"

Zainspirował mnie Lipsk, bo często tam bywam, ale myślę, że w większości środkowoeuropejskich miast buduje się jakieś tunele. A za pomocą tych tuneli można wytunelować wielkie pieniądze. Tak jest choćby w Pradze z budową słynnego tunelu Blanka (najdłuższy miejski tunel w Europie, mierzący ponad 6 km długości – przyp. red.), która wielokrotnie przekroczyła planowane koszty i w dodatku do tej pory nie wiadomo, czy w ogóle ma sens i czy nie skończy się jedynie na przyciągnięciu do centrum kolejnych tysięcy samochodów. Ta budowa jest tak droga, że dałoby się z przeznaczonych na nią sum finansować całą praską kulturę przez następne dwa stulecia. Tymczasem wydatki na kulturę są drastycznie obcinane pod pretekstem kryzysu. Roczna dotacja dla teatru „Archa”, z którym współpracuję, to są dwa milimetry tego cholernego tunelu.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.