Autopromocja

Tokarczuk: Nobel dla mnie mógł troszeczkę wpłynąć na wynik wyborów w Polsce

Olga Tokarczuk
Olga TokarczukPAP/EPA / Anders Wiklund
6 grudnia 2019

Olga Tokarczuk przypomniała w piątek w Sztokholmie, że po otrzymaniu wiadomości o przyznaniu jej literackiego Nobla, zaapelowała do czytelników, by w wyborach parlamentarnych głosowali za demokracją, przeciw autorytaryzmowi. Mój apel mógł wpłynąć troszeczkę na wynik wyborów - mówiła noblistka.

Piątkowa konferencja prasowa była pierwszą imprezą tygodnia noblowskiego, w której uczestniczyli laureaci nagrody literackiej. Spotkanie podzielono na dwie części - bohaterką pierwszej z nich była Olga Tokarczuk.

Ogłoszenie decyzji o uhonorowaniu Olgi Tokarczuk literackim Noblem zbiegło się w czasie z wyborami parlamentarnymi w Polsce. Pisarka spontanicznie zaapelowała wtedy do czytelników, aby "głosować za demokracją, przeciwko autorytaryzmowi". Ten apel został bardzo gorąco przyjęty w Polsce. "Myślę, że mój apel mógł wpłynąć troszeczkę na wynik wyborów” - powiedziała w piątek Tokarczuk.

” - mówiła pisarka.

Jedno z pytań skierowanych do Tokarczuk podczas konferencji nawiązywało do wypowiedzi ministra kultury Piotra Glińskiego, który przyznał, że nie udało mu się skończyć żadnej z książek noblistki, choć zamierza to nadrobić. Tokarczuk, zapytana, które ze swoich dzieł poleciłaby na początek, aby ułatwić ministrowi zadanie, powiedziała, że nigdy nie zakładała, że jej książki są dla wszystkich.

- dodała.

"Moje zadanie jako pisarki traktuję bardzo poważnie, ale na pewno jeżeli politycznie, to w tym najszerszym rozumieniu polityczności. Literatura jest bardzo wyrafinowanym, wymyślnym sposobem komunikacji międzyludzkiej i na pewno nie powinna być mylona z aktywizmem politycznym. Więc jeżeli moje książki mogą być postrzegane jako polityczne, to w tym najszerszym sensie, który dotyczy wielu aspektów naszego życia: co jemy, jak się ubieramy, co myślimy o innych, jaki mamy stosunek do sąsiadów. W takim sensie moja literatura jest polityczna”.

Przypomniała, że po publikacji książki "Prowadź swój pług przez kości umarłych” czytelnicy nadsyłali listy, w których opisywali wewnętrzną przemianę związaną z porzuceniem jedzenia mięsa.

— mówiła Tokarczuk.

Tezę Tokarczuk potwierdził rozwój wydarzeń , której bohaterem był laureat Literackiej Nagrody Nobla za 2019 roku,

Na początku okazało się, że dziś właśnie przypadają jego urodziny, zebrani odśpiewali mu więc "happy birthday". Potem padły pytania o stosunek noblisty do wojny w byłej Jugosławii. Handke, oceniając tamte wydarzenia, opowiada się po stronie Serbów.

W piątek pisarz chciał rozmawiać o literaturze, a nie polityce, ale ta wracała jako temat niemal każdego pytania. Przy końcu konferencji Handke był już mocno wyprowadzony z równowagi.

Na znak protestu przeciwko poglądom noblisty z udziału w tygodniu noblowskim zrezygnował Peter Englund, były sekretarz Szwedzkiej Akademii, który jako reporter relacjonował wojnę w byłej Jugosławii. Na 10 grudnia, kiedy odbywać się będzie ceremonia wręczenia nagród Nobla, w Sztokholmie spodziewane są protesty przeciwko honorowaniu Petera Handke jako pisarza o kontrowersyjnych poglądach.

Spotkanie dziennikarzy z Olgą Tokarczuk i Peterem Handke odbyło się w Sztokholmie w Muzeum Nagrody Nobla.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.