Autopromocja

Krew i dreszczyk polowania. "Co robimy w ukryciu" w kinach

Co robimy w ukryciu
Co robimy w ukryciuMedia
27 lutego 2015

Aby nie zabrudzić dywanu świeżą krwią, rozkładają na podłodze ręczniki, ze znudzonymi minami ganiają nieszczęsnych gości, próbując choćby na chwilę poczuć raz jeszcze dawny dreszczyk polowania

Kino już dawno ustaliło ponad wszelką wątpliwość, że kto jak kto, ale wampir nie ma klawego życia. Zderzenie z nowoczesnością może odebrać chęć do życia nawet i nieśmiertelnemu. Bo o ile umięśnionym przystojniakom i powabnym niewiastom o żurnalowych biustach z „Czystej krwi” swoisty coming out się przysłużył, tak ich kuzyni z wielkiego ekranu przeważnie ciągną jak emeryci od pierwszego do pierwszego. Nieznośna lekkość wampirycznego bytu okazuje się jedynie ciężarem spoczywającym na kilkusetletnich barkach. Codzienność (conocność?) upływa pod znakiem mozolnej rutyny i domowych kłótni, a z poszukiwania podniet dawno już niegdysiejsi królowie życia pozagrobowego zrezygnowali. Wampiry ludziom spowszedniały.

Ale i my spowszednieliśmy im. W brawurowym „Co robimy w ukryciu” czwórka nieumarłych dzielących dom na przedmieściach Wellington od niechcenia zagania do siebie kolejne ofiary, próbując psikusami urozmaicić monotonne kolacje. Aby nie zabrudzić dywanu świeżą krwią, rozkładają na podłodze ręczniki, ze znudzonymi minami ganiają nieszczęsnych gości, próbując choćby na chwilę poczuć raz jeszcze dawny dreszczyk polowania. Podczas nocnego spaceru wymieniają się nieuprzejmościami z wilkołakami z sąsiedztwa i odwiedzają marne lokale, a ich szary żywot rejestruje towarzysząca im ekipa dokumentalistów. Co nieco się zmieni, kiedy zasuszony, śpiący w piwnicy ich domu nestor tej nieformalnej rodziny Petyr przeistoczy w wampira pewnego młodzieńca, który przed nowymi kumplami odkryje uroki klubowego życia, starając się postępować zgodnie z trafną radą udzieloną niegdyś przez Straconych Chłopców z kultowego już filmu Joela Schumachera: kimasz cały dzień, imprezujesz całą noc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.