Przy ósemce dzieci i zaangażowanym w politykę mężu pani Danuta musiała być wiecznie czymś zaabsorbowana. Funkcjonowanie w rodzinie takiej jak Wałęsowie porównałabym do pracy na 10 etatach jednocześnie.– mówi Agnieszka Grochowska.
Danuta Wałęsa w krótkim czasie stała się ostatnio jedną z ikon polskiej popkultury. Przez lata pozostawała jednak postacią anonimową. Skąd czerpałaś inspirację, by wiarygodnie wcielić się w jej rolę?
Musiałam zdać się na intuicję. Nie było mowy o inspirowaniu się archiwalnymi nagraniami z panią Danutą, bo powstały ich zaledwie sekundy. Co więcej, niemal wszystkie pokazywały moją bohaterkę od jednej strony, w sytuacjach oficjalnych. Wiadomo przecież, że jeśli dziennikarz przychodzi do naszego domu, nakładamy maskę i zachowujemy się w jego obecności nie do końca naturalnie.
Jak bardzo w zbudowaniu roli pomogła ci słynna autobiografia pani Danuty „Marzenia i tajemnice”?
Książka miała dla mnie bardzo duże znaczenie. Dzięki niej pani Danuta wreszcie zyskała przecież możliwość, by zabrać głos na własny temat. „Marzenia...” dały mi pojęcie o osobowości i charakterze bohaterki. Nakreśliły mi ramy, w których się poruszałam na podstawie własnej wyobraźni i umiejętności aktorskich.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.