W filmach, które robiliśmy przed laty, widać koncentrację i brak pośpiechu – mówi Tadeusz Kosarewicz, wybitny scenograf, który dwa dni temu obchodził 80. urodziny.
Skrót artykułu
Należy pan do grona najwybitniejszych polskich scenografów. Czy czuje pan, że jesteście należycie doceniani przez polskie środowisko filmowe?
Nasza rola nie jest, niestety, przesadnie eksponowana. Przynajmniej w Polsce, bo tylko o niej mogę się w tej kwestii wypowiadać. Trudno mieć jednak o to pretensje. Wiadomo, że widzów, a co za tym idzie także dziennikarzy, najbardziej interesują reżyserzy i aktorzy. W związku z moją osobistą karierą nie odczuwam jednak ani grama niedosytu. W trakcie pracy miałem poczucie, że wielu wspaniałych reżyserów naprawdę ceni moje umiejętności.
Pozostało 98% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.