Autopromocja

Crippled Black Phoenix "White Light Generator": Skazani na zmiany

Crippled Black Phoenix "White Light Generator"
Crippled Black Phoenix "White Light Generator"Media
4 kwietnia 2014

Po kilku występach w Poznaniu i Warszawie, a zwłaszcza po ubiegłorocznej premierze płyty „Live Poznań”, zespół Crippled Black Phoenix stał się już w naszym kraju uznaną marką. Równocześnie w swojej rodzinnej Wielkiej Brytanii pozostawał nieznany szerszej publiczności. Wydany właśnie album „White Light Generator” powinien to zmienić.

Otwierający „Sweeper Than You” zaskakuje. Standard Ricky’ego Nelsona to jedna z tych piosenek, o których zaśpiewanie człowiek podejrzewałby raczej Krzysztofa Krawczyka, a nie postrockową supergrupę. A już zupełnie nikt nie spodziewałby się, że ona zagra go na modłę Elvisa.

Od strony technicznej CBP niewątpliwie jest supergrupą, bo zespół tworzą muzycy, którzy na co dzień grają w różnych postrockowych orkiestrach (od Mogwaia, przez Iron Monkey, po Electric Wizard). Doborowy skład jednak jest tu podyktowany nie tyle ideologią, ile koniecznością. Spośród ośmiu muzyków tylko Justin Greaves traktuje CPB jako macierzysty zespół, dla reszty to zajęcie dodatkowe. W efekcie przed każdą trasą czy wejściem do studia kapela musi powstawać na nowo jak feniks z popiołów. A to rzadko kiedy udaje się w tym samym składzie, więc – jak żartuje Greaves – przez 10 lat istnienia zespołu przewinęło się przez niego tyle nazwisk, że można by z nich było ułożyć książkę telefoniczną. Ten brak stabilności jest największą zmorą, ale też atutem zespołu. Z jednej strony skazuje go bowiem na żywot na marginesie show-biznesu, a z drugiej – na nieustanne muzyczne zmiany.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.