Kiedyś byli jednym z najbardziej obiecujących zespołów sceny metalowej, potem na długo zamilkli. Lux Occulta wraca z albumem „Kołysanki”, pokazując zupełnie nowe oblicze. Znany dziennikarz i wokalista zespołu Jarek Szubrycht opowiada o radości tworzenia i o tym, dlaczego obawiał się stanąć przed mikrofonem.
Skrót artykułu
Był taki amatorski filmik, którym w ostatnich miesiącach drażniliście się na Facebooku z fanami, uporczywie dopytującymi o premierę „Kołysanek”. Pada w nim pytanie, kiedy wróci „najlepszy polski zespół”, czyli Lux Occulta. Ty długo próbujesz uchylić się od odpowiedzi, w końcu enigmatycznie odpowiadasz: „Wkrótce”. Jak dawno ten filmik powstał?
Jakiś czas temu. Pamiętam, że to było po koncercie Sacriversum w Krakowie, zespołu niestety już nieistniejącego.
Autopromocja
Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.