Niemcy: Polak pierwszym oskarżonym za zamieszki podczas G20 w Hamburgu

Zamieszki w Hamburgu
Zamieszki w HamburguPAP/EPA / FILIP SINGER
9 sierpnia 2017

24-letni Polak jest pierwszą osobą oskarżoną przez niemiecką prokuraturę za udział w zamieszkach podczas szczytu przywódców G20 na początku lipca w Hamburgu. Proces ma rozpocząć się 29 sierpnia przed sądem rejonowym w Hamburgu.

Jak podał w środę niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", Stanisław B. został zatrzymany 8 lipca w drodze na demonstrację. W jego plecaku znaleziono między innymi sześć rac, nie dopuszczone do użytku w Niemczech urządzenie rozpylające substancję drażniącą a także dwie szklane kulki mogące służyć jako amunicja do procy.

Prokuratura zarzuca mu naruszenie przepisów o posiadaniu broni i środków wybuchowych oraz prawa do zgromadzeń.

Według "FAZ" Polakowi grozi kara do dwóch lat więzienia. Jak pisze niemiecki dziennik, siostra oskarżonego twierdzi, że jej brat był w drodze do Hiszpanii, gdzie zamierzał spędzić urlop.

W areszcie śledczym przebywa nadal 33 osób zatrzymanych podczas szczytu. Oprócz obywateli Niemiec są wśród nich Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Rosjanie, Holendrzy, Szwajcarzy i Austriacy.

Podczas szczytu przywódców państw G20 w starciach z uczestnikami skrajnie lewicowego "czarnego bloku" oraz innymi ekstremistami rannych zostało blisko 500 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

Liczba rannych demonstrantów, który w większości nie chcieli pomocy lekarskiej, nie jest znana. Uczestnicy burd zdemolowali i obrabowali wiele sklepów. Jednak dziesiątki tysięcy antyglobalistów demonstrowało pokojowo przeciwko spotkaniu przywódców G20.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.