Absolutnie nie będzie mowy o żadnej rekonstrukcji rządu - powiedziała PAP rzeczniczka PiS Beata Mazurek odnosząc się do kongresu PiS. Jak dodała, rekonstrukcja rządu, to wyłącznie decyzja premier Beaty Szydło, a nie, jak mówią niektórzy, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Kongres PiS odbędzie się 1 lipca w Przysusze (mazowieckie). Rzeczniczka PiS powiedziała w poniedziałek PAP, że kongres będzie składał się z dwóch części.

"Pierwsza - będzie to kongres statutowy PiS. Druga cześć to kongres Zjednoczonej Prawicy, na której wystąpi prezes Kaczyński, wicepremier Mateusz Morawiecki, a także liderzy Zjednoczonej Prawicy, czyli Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin" - powiedziała Mazurek.

Reklama

"Absolutnie nie będzie mowy o żadnej rekonstrukcji rządu" - zaznaczyła. "Rekonstrukcja rządu to tylko i wyłącznie decyzja pani premier, a nie jak mówią dziennikarze Jarosława Kaczyńskiego" - dodała rzeczniczka PiS.

Premier Szydło pytana w ubiegły piątek na konferencji prasowej w Brukseli, czy na kongresie PiS można się spodziewać rekonstrukcji rządu, odpowiedziała, że "rekonstrukcję się przeprowadza, a nie o niej opowiada". Zaznaczyła przy tym, że każdy z ministrów i wiceministrów, również premier, musi zawsze pamiętać o tym, że ma wypełniać swoje zadania. Szefowa rządu zastrzegła jednocześnie, że jeżeli któryś z ministrów lub wiceministrów nie będzie realizował programu, to będzie musiał "odejść z drużyny".

Pierwsza część kongresu PiS odbyła się na początku lipca ubiegłego roku w Warszawie. Wówczas Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany na prezesa tej partii.

Mazurek powiedziała, że PiS zdecydował się zorganizować w tym roku kongres w Przysusze, bo uważa, że "na równomierny rozwój zasługują wszystkie miejscowości, cały kraj, a nie tylko duże aglomeracje". "Mówimy o zrównoważonym rozwoju nie tylko dużych ośrodków, ale też mniejszych miejscowości, stąd nasza obecność w Przysusze" - dodała rzeczniczka PiS.