Reklama

"Majowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się sporym negatywnym zaskoczeniem i zmniejszyły oczekiwania na utrzymanie dotychczasowego tempa podwyżek stóp procentowych, były również pozytywnym impulsem dla złotego" - uważa analityk DM mBanku Rafał Sadoch.

Jak zaznaczył, po ich publikacji notowania EUR/PLN spadły poniżej 4.19, a wobec dolara złoty zyskał przeszło 2 grosze.

"Piątkowe umocnienie złotego wynika więc z tego, że zmniejszyły się szanse na wyższe stopy w USA, co zachęca do utrzymywania kapitału w krajach należących do grupy rynków wschodzących" - podkreślił analityk.

Zdaniem Sadocha, "słabsze majowe dane z USA nie oznaczają, że amerykańska Rezerwa Federalna nie podniesie stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu w czerwcu. Do stopniowej zmiany retoryki przygotowuje się również EBC, wszystko to stwarza ryzyka dla notowań złotego i zwiększa szanse jego osłabienia z obecnych poziomów w kolejnych tygodniach".

Także analityk DM BOŚ Konrad Ryczko wskazuje jako przyczynę odbicia złotego słabe dane z amerykańskiego rynku pracy. (PAP)