Antoni Macierewicz, odwołując się do hasła „rok nowych zadań”, złożył poważne deklaracje. Przypomnijmy je. – W najbliższym roku skupimy się na działaniach modernizacyjnych związanych z obroną przeciwrakietową.
Zostanie zawarty kontrakt dotyczący obrony przeciwrakietowej znany pod kryptonimem Wisła. Skupimy się także na obronie cybernetycznej. Na obronę cybernetyczną zostanie prze kazany ponad miliard złotych. Skupimy się również na kwestiach związanych z obroną naszego morza. Zostanie zawarty kontrakt na łodzie podwodne. To są nasze główne kierunki działania – zapowiadał szef MON. Mówił też o reformie systemu dowodzenia, obronie terytorialnej i zapowiedział, że program śmigłowcowy będzie w tym roku zrealizowany. Chodzi o 1 6 maszyn : osiem dla wojsk specjalnych i osiem morskich. O ile najpewniej zostanie przeprowadzona reforma systemu kierowania i dowodzenia czy zwiększona liczba wojsk OT (choć na razie wbrew słowom ministra nie ma trzech sformowanych brygad), o tyle, jeśli chodzi o obietnice dotyczące zakupów, już teraz widać, że minister Macierewicz po raz kolejny minie się z prawdą.
Zacznijmy od końca. Czyli od śmigłowców, które najwyraźniej w oczach ministra straciły nieco na znaczeniu. Jeszcze kilka miesięcy temu szef MON zapowiadał, iż dwie sztuki do końca 2016 r. trafią do wojska. Nie trafiły. Ostatnio rzecznik resortu Bartłomiej Misiewicz mówił, że dwa pierwsze śmigłowce testowe trafią do wojska na przełomie stycznia i lutego. Szansa na to jest minimalna. A nawet jeśli coś takiego by się zdarzyło, to będzie to medialna szopka. W regulacjach resortu obrony jest przewidziana procedura poznawcza, i to najpewniej na jej podstawie MON na kilka tygodni „pożyczy” śmigłowce od Amerykanów z Lockheed Martin. Po oficjalnym pokazie staną one na płycie lotniska i będą pięknie wyglądać. Wtedy będzie można zadać sobie pytanie, jak ma się do takiego postępowania założenie równego traktowania wykonawców.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.