Wojewoda nadał nazwę ulicy, gmina łatwo jej nie zmieni. Samorządy oburzone

Ulice w Warszawie
Gminy, a zawłaszcza duże miasta, postanowiły działać – wystąpić na drogę sądową lub po prostu po raz kolejny zmienić te nazwy, które im nie odpowiadają. ShutterStock
29 grudnia 2017

Kolejny ostry spór na linii rząd - samorządy. Tym razem o dekomunizację, a konkretnie o zmianę ustawy zakazującej propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego autorstwa posłów PiS.

Pierwsza wersja tego aktu, która weszła w życie przed ponad rokiem, sporów nie wywołała, głosowali za nią prawie wszyscy posłowie, także opozycyjni. Jednak przeciwko nowej wersji samorządowcy oraz duża część ekspertów i polityków utworzyli wspólny front. Zarzucają noweli, przyjętej bez poprawek przez Senat 21 grudnia br., zbyt głęboką ingerencję w prawa samorządów, ba, wręcz niekonstytucyjność. Nowe przepisy zakładają ochronę nazw nadanych przez organ nadzoru w drodze zarządzeń zastępczych. O co konkretnie chodzi? Otóż tam, gdzie radom i włodarzom nie spieszyło się do zmiany nazw ulic (lub gdzie patroni wywoływali spory, czy rzeczywiście propagują komunizm), nadali je wojewodowie. Okazało się, że patroni nie zawsze są po myśli samorządów.

Pozostało 62% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.