Urzędnik na pierwszej linii frontu wykrywania fałszerstw przeciw dokumentom

Mężczyzna podpisuje dokumenty
Projekt zmienia też kodeks wyborczyShutterStock
21 lipca 2017

Fałszerstwa dokumentów od lat są poważną plagą. Alarmująca jest nie tylko liczba stwierdzanych zdarzeń, ale pojawia się pytanie, ile różnych dowodów tożsamości, licencji, aktów notarialnych, zaświadczeń czy świadectw wciąż pozostaje w obrocie prawnym i staje się potencjalnym źródłem dalszych oszustw.

By temu zapobiec, rząd przygotował projekt zupełnie nowej ustawy – o bezpieczeństwie dokumentów, który jest już po konferencji uzgodnieniowej. Na pierwszą linię walki ze sfałszowanymi papierami wysyła on... urzędników. W zasadzie wszystkich, którym się takie dokumenty przedkłada. Będą oni mieli obowiązek kontrolować je pod kątem autentyczności. No może nie tak dokładnie, jak eksperci kryminalistyczni, ale i tak bardzo wnikliwie, nawet z użyciem urządzeń powiększających i lamp z promieniowaniem UV.

Pozostało 70% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.