Eksperci: zawyżone naliczanie dotacji na ucznia jest efektem błędów urzędników. MEN uważa, że to raczej pokłosie wdrożenia nowych przepisów

Aktualnie sposób finansowania zadań oświatowych jest powiązany ze swobodą samorządów w kształtowaniu polityki oświatowej na swoim terenie. W każdym samorządzie faktyczne skutki realizacji tych zadań  są efektem samodzielnego stosowania przepisów. Z tego względu kwestie rozliczeń, w tym ewentualnych zwrotów dotacji, nie są monitorowane przez resort edukacji – przekonuje w swoim stanowisku Henryk Kiepura, wiceminister edukacji.
Szkoły niepubliczne walczą w sądach o zaniżone finansowanieShutterstock
23 marca, 17:46

Aktualnie sposób finansowania zadań oświatowych jest powiązany ze swobodą samorządów w kształtowaniu polityki oświatowej na swoim terenie. W każdym samorządzie faktyczne skutki realizacji tych zadań są efektem samodzielnego stosowania przepisów. Z tego względu kwestie rozliczeń dotacji nie są monitorowane przez resort edukacji – przekonuje w swoim stanowisku Henryk Kiepura, wiceminister edukacji.

Kwota standardu A na ucznia została pomniejszona

Resort edukacji narodowej wciąż musi się tłumaczyć z zaniżonego wsparcia finansowego dla uczniów naliczonego w ubiegłym roku. Wskutek tego zamieszania doszło do korekty liczby uczniów tzw. „przeliczanych”. W efekcie kwota standardu A została pomniejszona (ok. 62 zł na ucznia) i to dla całego roku 2025. Na tej podstawie m.in. szkoły niepubliczne muszą zwracać część dotacji, z której wcześniej korzystały (np. w przypadku szkoły z 1000 uczniów – zwrot może przekroczyć 100 tys. zł).

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.