Autopromocja

Na uczelniach chcą takich samych podwyżek, jakie Tusk obiecał nauczycielom. Profesor zarobi 13 tys.?

studia, uczelnia wyższa, podwyżki
Profesorowie zarabiają obecnie 158 proc. wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego.Shutterstock
29 listopada 2024
aktualizacja 29 listopada 2024

Donald Tusk zadeklarował, że nauczyciele będą zarabiać na poziomie średniego wynagrodzenia w gospodarce. Szczegóły będą opracowywane i negocjowane. W kolejce do zmian zasad określania swoich pensji ustawili się nauczyciele akademiccy i pozostali pracownicy szkolnictwa wyższego.

W 2024 roku nauczyciele akademiccy, podobnie jak nauczyciele niższych szczebli otrzymali wysokie, bo 30-procentowe podwyżki. Pozostali pracownicy szkolnictwa wyższego mogli liczyć na 20-procentowy wzrost swoich pensji. Oznacza to, że w 2024 roku zarabiają:

  • profesor - 9370 zł brutto
  • profesor uczelni - 7777 zł brutto
  • adiunkt - 6840 zł brutto
  • pozostali nauczyciele - 4685 zł brutto

Wynagrodzenia nauczycieli po styczniowych podwyżkach wyglądają następująco:

  • nauczyciel poczatkujący – 4 908 zł
  • nauczyciel mianowany – 5 057 zł
  • nauczyciel dyplomowany – 5 915 zł

Podwyżki dla nauczycieli pociągną za sobą podwyżki na uczelniach?

Jeśli dojdzie do zmian, o które zabiegają związki zawodowe i do których odnosił się ostatnio Donald Tusk, to będą zarabiać: 

  • nauczyciel początkujący - 5958,71 zł brutto
  • nauczyciel dyplomowany - 8162,62 zł brutto.

Oznacza to więc, że profesorowie zarabiają obecnie 158 proc. wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego. Przeprowadzając podwyżki w szkołach, bez podwyżek na uczelniach ta proporcja spadnie do 87 proc. 

Chcąc utrzymać te proporcje, wynagrodzenia profesora powinno wynieść 12 929 zł brutto, a pozostałych pracowników naukowych:

  • profesor uczelni – 83 proc., czyli 10 731,07 zł brutto

  • adiunkt – 73 proc., czyli 9438,17 zł brutto

  • pozostali nauczyciele – 50 proc., czyli 6464,5 zł brutto

Wynagrodzenia na uczelniach a średnia krajowa

- W przypadku szkolnictwa wyższego chcemy przede wszystkim mówić o podwyżkach zarówno dla nauczycieli akademickich jak i pozostałych pracowników, którzy pracują na uczelniach czy w instytutach badawczych. Obecnie propozycja Ministerstwa Nauki stanęła na 5 proc. na 2025 rok i jest to dla nas sytuacja nie do zaakceptowania. Domagaliśmy się 15 proc., a docelowo – podobnie jak nauczyciele niższych szczebli, powiązania wynagrodzeń nie tylko nauczycieli, ale wszystkich pracowników szkolnictwa wyższego i nauki z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce – podobnie jak nauczyciele niższych szczebli, powiązania wynagrodzeń z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce - mówi Aneta Trojanowska, wiceprezeska Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP.

- Naszym postulatem jest, by minimalne wynagrodzenie profesora, od którego uzależnione są pensje pozostałych nauczycieli akademickich wynosiło dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, oraz, żeby płace pozostałych pracowników, którzy nie są nauczycielami  akademickimi również były połączone z przeciętnym wynagrodzeniem. O ile jeszcze pracownicy naukowi są w stanie poprawić swoją sytuację materialną środkami z grantów czy innymi źródłami finansowania, o tyle pracownicy, którzy nie są nauczycielami, ale są bardzo dobrze wykwalifikowaną kadrą, nie mają takich możliwości. A ciężko od nich wymagać, by poza pracą w szkolnictwie wyższym brali kolejne etaty gdzieś indziej. A w tej chwili ich pensje oscylują wokół wynagrodzenia minimalnego - dodaje Trojanowska.

Zmiany w naliczaniu wynagrodzeń pracowników uczelni wprowadziła Konstytucja dla nauki. Jej pomysłodawca – minister nauki w rządzie PiS – Jarosław Gowin chciał, by profesorowie zarabiali 150 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce. Do ustawy trafił jednak jedynie zapis o uzależnieniu wynagrodzeń wszystkich pracowników od wynagrodzenia profesora.

- Trzeba pamiętać, że od wynagrodzenia profesora, liczone są wynagrodzenia pozostałych nauczycieli akademickich i doktorantów. Podniesienie pensji zatrzyma odpływ najlepszych pracowników do sektora prywatnego i skłoni najlepszych studentów do rozpoczynania i kończenia studiów doktoranckich oraz kontynuowania kariery naukowej - podsumowuje Trojanowska.

 

 

 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.