Przekroczenie 25 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności w ciągu roku wystarczy, aby nie zdać do następnej klasy. To jedna ze zmian, którą przewiduje projekt nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw skierowany do konsultacji publicznych.
W ocenie Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN), które jest autorem projektu, obowiązujący próg 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności jest niewystarczający, dlatego resort zamierza zaostrzyć przepisy. Chce znowelizować treść art. 42 ust. 2 ustawy – Prawo oświatowe (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 737 ze zm.) i wskazać, że przez niespełnianie obowiązku: rocznego przygotowania przedszkolnego, szkolnego lub nauki należy rozumieć „albo nieusprawiedliwioną nieobecność na co najmniej 50 proc. dni zajęć w miesiącu, albo na co najmniej 25 proc. dni zajęć w ciągu całego roku szkolnego”.
Resort edukacji nie planuje jednak zmieniać procedury usprawiedliwiania nieobecności. Uczniowie, a w przypadku niepełnoletnich – ich rodzice, będą usprawiedliwiać te nieobecności jak dotychczas (art. 99 pkt 2 ustawy – Prawo oświatowe), w terminie i formie określonych w statucie szkoły. Ustawodawca pozostawia tu placówkom oświatowym swobodę, jedynie wskazując, że usprawiedliwienie powinno zawierać powód nieobecności. Nie determinuje jednak ani terminów, ani zagadnień związanych z udokumentowaniem tychże powodów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.