Radwan: Wyróżnieni belfrzy z łapanki

Artur Radwan
Artur Radwan, dziennikarz Gazety PrawnejDGP / Marek Matusiak
15 października 2014

Wczoraj w Dniu Edukacji Narodowej wszyscy byli zadowoleni. Uczniowie – bo w szkole nie było lekcji. Nauczyciele – bo poza kwiatami od wychowanków część z nich dostała wysokie nagrody. Nawet gminy – bo dzięki wypłacie rozdawanych hojnie bonusów w styczniu będą mogły uniknąć wypłaty wyrównań do średniej, czyli czternastki.

Nagrody powinni otrzymywać najlepsi. Jednak jak wynika z sondy DGP, gminy za wyróżniających się uznają nawet 30–40 proc. pedagogów. Jeszcze gorzej jest z dodatkiem motywacyjnym. Otrzymują go prawie wszyscy w porównywalnej kwocie. Ewentualne różnice mogą być przy poszczególnych stopniach awansu. W praktyce więc zarówno dodatek motywacyjny, jak i nagroda służą do zasypywania przepaści między wynagrodzeniem zasadniczym a średnią płacą określoną przez Kartę nauczyciela. Mechanizm jest tak absurdalny, że nawet gdyby w szkołach uczyły same lenie, to i tak warto im przyznawać dodatkowe pieniądze. Inaczej gmina do końca stycznia musi wypłacić tym wszystkim nauczycielom gigantyczne wyrównanie.

Pozostało 67% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.